Najnowsze

lipcowa KUCHNIA i ja

czerw1

Od dziś w kioskach dostępna jest już nowa KUCHNIA. Tym razem wzięłam na warsztat beszamel, czyli ładniej nazwaną zasmażkę, mówiąc po mojemu;) Beszamel uwielbiam za jego kremowość i wszechstronność, toteż wieść, że będę miała przyjemność „z nim” współpracować przywitałam szerokim uśmiechem na ustach. No cóż, rewelacyjnie współgrał z moimi ukochanymi kanapkami croque madame, które i bez niego mają milion kalorii, jednak smak i konsystencja beszamelu, mówiąc potocznie, „robi robotę”, robi, że hej, a kalorie jakoś schodzą na drugi plan. Hitem jednak okrzyknięta jednogłośnie przez komisję w składzie ja i szanowny Małżonek, została młoda marchewka i botwinka pieczone w skorupce z grubej soli aromatyzowanej ziołami i skórkami cytrusów. Jak jestem gadatliwa z natury, tak w tym wypadku brakuje mi słów, by oddać głębię smaku tych rarytasów maczanych w sosie na bazie beszamelu:) Przelałam hektolitry mleka, stopiłam kilogramy masła i o mały włos nie doprowadziłam do wybuchu mąki w mojej kuchni, ale przyznać muszę bez bicia, że wszystkie przepisy, z którymi przyszło mi się zmierzyć warte są uwagi (zwłaszcza te marchewki i buraczki – no nie mogę się powstrzymać:)), więc serdecznie zapraszam do nowego numeru miesięcznika:)

I parę fotek, jak nakazuje tradycja:)

czerw2 czerw3 czerw4 czerw5

rzodkiewka

rzodk

Oj, lubię, lubię! Zwłaszcza jak jest piekielnie ostra i zwłaszcza z odrobiną soli:)

łosoś ze szparagami

łos3

Tę zacną rybę przygotowałam już dość dawno temu, a konkretnie koło jesieni dla portalu Vers 24. Pierwotnie dodatkiem do niej nie były szparagi, a skorzonera, ale teraz robię małe machniom, bo nie śmiem proponować skorzonery, kiedy sezon na szparagi w rozkwicie! Ogólnie nic wyszukanego, jak to u mnie, ale bardzo smaczna potrawa powstała z połączenia łososia, nazwijmy to szparagów i słodkiej figi.

Wieści z frontu nie mam dziś za dużo, bo ostatnio tylko praca, praca, sporo koncertów z moją kapelą (a raczej występów, bo jak mawia mój stryjek muzyk – pozdrawiam uncle Johnie! – „koncert, to jest w filharmonii”) i co wtorek piwerko – dla zdrowotności, zwłaszcza psychicznej (chętnych zapraszam;)). Z turpistycznych nowinek tylko to, że odezwał się mój rozwalony niegdyś w szkaradny sposób palec i niestety niebawem muszę w związku z tym pójść pod nóż. Ale są i przyjemniejsze sprawy. Mianowicie mój wspomniany band zajął w miniony weekend trzecie miejsce na bardzo fajnym przeglądzie kapel Motorockowisko:) Jest ten fejm;) A na to konto trochę prywaty i nasz krótki filmik ze studia:) Serdecznie zapraszam!

Pieczony łosoś ze szparagami
(2 porcje)

150 g świeżego łososia (filet)
4 ziemniaki
pół pęczka skorzonery
2 figi
skórka i sok z cytryny
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła
4 łyżki mleka
2 łyżki miodu
sól, świeżo zmielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa
pergamin
pół pęczka posiekanej natki pietruszki

Łączymy sok i skórkę z cytryny ze zmiażdżonymi ząbkami czosnku, solą i pieprzem. Mieszanką tą nacieramy łososia przekrojonego na dwa kawałki i odstawiamy na 15 minut w chłodne miejsce, by ryba wchłonęła smaki.

Skorzonerę obieramy (najlepiej w rękawiczkach, gdyż jej sok może spowodować przebarwienie dłoni) i gotujemy na półtwardo w osolonej i posłodzonej wodzie z dodatkiem odrobiny octu.

Na dużym arkuszu pergaminu (potrzebne będą nam dwa) układamy po kawałku łososia, po parę kawałków skorzonery i po jednej rozkrojonej fidze. Skrapiamy miodem i przyprawiamy. Pergamin szczelnie zwijamy, a pakunki pieczemy przez około 15 minut w mocno rozgrzanym piekarniku. Gotowe danie podajemy z ugotowanymi i przeciśniętymi przez prasę ziemniakami wymieszanymi z masłem, mlekiem, solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Posypujemy natką pietruszki.

łos2 łos1

czerwcowa ‚Kuchnia’ i ja :)

lody

Nowa, czerwcowa KUCHNIA jest już w sprzedaży, więc serdecznie zapraszam:) Mnie tym razem przypadły w udziale lody! Ucieszyłam się niczym dziecko, gdyż, jak za słodyczami niespecjalnie przepadam, tak lody uwielbiam.

Tym razem nie poszło tak gładko, jak podczas przygotowywania wcześniejszego materiału dla KUCHNI. Ale w ostatecznym rachunku, uważam, że tym lepiej. Po takich sesjach z przygodami zawsze czuję dumę, że mimo przeciwności i walki z czasem udało mi się doprowadzić zdjęcia do szczęśliwego finału. A poza tym, te niespodziewane emocje zawsze wprowadzają element komiczny do traktowanej przeze mnie z pełną powagą pracy;)

Po pierwsze, kiedy przygotowywałam sesję, trwał w najlepsze remont elewacji mojej kamienicy, toteż, jak już wspominałam na łamach mego blogaska, zacni panowie robotnicy pokryli okna ciemnymi foliami zabezpieczającymi szyby przed umorusaniem ich farbą. Pięknie z ich strony, ale mnie w szkodę weszli wielką uniemożliwiając mi dość skutecznie fotografowanie przez egipskie ciemności, które spowodowali. No cóż, była to prawdziwa ekwilibrystyka, ale po generalnym przemeblowaniu w pracowni Męża mego, która była jedynym relatywnie jasnym pomieszczeniem w naszym mieszkaniu, udało mi się rozstawić parę teł i w warunkach partyzancko-polowych dokończyć swoją pracę;) Lody, jak można się domyślić, nie chcą współpracować, a tu jeszcze trzeba było akurat koszyczek święcić i lecieć na ‚obchód po grobach Pańskich’, więc określenie ‚na wariackich papierach’ pasuje do tej sesji jak żadne inne:) No ale! Koniec końców, udało się! A lody były tak nieziemsko dobre, że wynagrodziły mi każdą sekundę sesyjnej nerwówki:)

A poniżej parę moich ulubionych shotów:)

lodi1 lodi3 lodi2 lodi4

babeczki z czekoladą

baby7Ostatnio ostro pastwię się nad moim nowym czarnym tłem, nie da się ukryć. Ale uwielbiam je, wprost kocham miłością żywą i gorejącą. Ma taką piękną fakturę i potrafi przybierać zachwycające odcienie w zależności od oświetlenia i obróbki. Superlatywy pod jego adresem mogłabym mnożyć, ale dziś rozchodzi się o ciastka. Podobne widziałam kiedyś w sklepie Biedronka i, nie wiedzieć czemu, strasznie mi się spodobały. Może przez te chipsy czekoladowe, a może przez te śliczne, brązowe papierki? W każdym razie, postanowiłam odtworzyć je po swojemu, posiłkując się przepisem z bloga White Plate. A przygotowałam je na prośbę Sonii, która zaproponowała mi przedstawienie mojej, nazwijmy górnolotnie, twórczości, na swoim blogu :)

Babeczki z chipsami czekoladowymi

  250 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
100 g roztopionej gorzkiej czekolady (70%)
2 jajka
100 g cukru trzcinowego
200 ml jogurtu
100 ml gazowanej wody mineralnej
90 g roztopionego masła
parę kropel esencji lub aromatu waniliowego (lub cukru wanilinowego)
1/2 łyżeczki soli
150 g chipsów czekoladowych
papierki do pieczenia

Mąkę wymieszałam z proszkiem do pieczenia, cukrem i solą. Dodałam masło, jogurt, jajka, wodę mineralną, aromat waniliowy, a do połowy masy roztopioną czekoladę. Składniki dobrze połączyłam, a następnie wrzuciłam do powstałej masy chipsy czekoladowe i delikatnie wymieszałam.

Formę do babeczek wyłożyłam brązowym papierem do babeczek i przelałam ciasto.

Babeczki piekłam 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200°C. 

baby6 baby5 baby4 baby3 baby2 baby1

sałatka z botwiny

botwa

Niedawno stanęłam przed wyzwaniem przygotowania zdrowej botwinkowej potrawy dla portalu Hello zdrowie. Przyjęłam ją z radością, gdyż buraczki od niedawna, będąc szczerą, są bliskie memu sercu. Postawiłam na dość klasyczne, ale wyjątkowo udane, w moim mniemaniu, połączenie. Trochę słodkości, trochę  pikanterii – to nie może nie zadziałać:)

Kuchnia w maju

kur1

Ze znacznym poślizgiem, biję się w pierś, zapraszam do nowego numeru Magazynu Kuchnia. W związku z tą sesją mój dom przemienił się na kilka dni w prawdziwą, pachnącą piekarnię. Ciasta i chleby rosły na potęgę i momentami wręcz nie mogłam ich ujarzmić, ale muszę przyznać, że przepisy, które otrzymałam od Redakcji były wybitnie świetne i wszystkie wypieki znikały w zastraszającym tempie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Okrągły chlebek z pesto wszedł już na stałe do mojego kulinarnego repertuaru i zdążył obskoczyć parę imprez budząc powszechny zachwyt. Jak dodać, że jego przygotowanie jest banalnie proste, czego zupełnie nie zdradza spektakularny efekt końcowy, to po prostu nie można go nie spróbować:)

kur4 kur2 kur3

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 112 other followers