Archive for Październik, 2010

halloween;)

Chociaż nie podążam za modą, ani nie jestem wpatrzona w inne kultury, to jednak lubię różne święta i zwyczaje, nawet te, które przybyły do nas z innych krajów. Po prostu lubię i już:)

Reklamy

‚rustykalne’ spaghetti

Mój rodzinny dom zamieszkiwali zawsze sami wielbiciele czosnku, dlatego gdy pojawiał się ten prosty makaron, nikogo nie trzeba było dwa razy wołać do stołu:) Pierwotna wersja była jarska: czosnek i oliwa, ale tym razem nie potrafiłam sobie odmówić dodania wysmażonego na chrupiąco boczku! No i grillowanych plastrów kabaczka:)

Składniki (dla 2 osób):

– ok. 40 dkg grubego makaronu spaghetti

– 10 dkg boczku

– 10 (lub więcej;)) ząbków czosnku

– parę łyżek oliwy z oliwek (wg uznania)

– mały kabaczek

– przyprawy: przyprawa do gotowania makaronu, czarny pieprz, sól, natka pietruszki, słodka i ostra papryka

Makaron ugotowałam z dodatkiem odrobiny oliwy i  ‚kostki’ do makaronu. Boczek drobno pokroiłam i wysmażyłam wraz z równie drobno pokrojonymi ząbkami czosnku, aby straciły nieco ostrości. Dodałam oliwę z oliwek, przyprawiłam solą i pieprzem. Powstałym ‚sosem’ polałam makaron. Warzywnym dodatkiem był kabaczek, który pokroiłam w średniej grubości plastry, posypałam przyprawami i upiekłam na ruszcie. A do tego wszystkiego dużo natki pietruszki:)


jesienna zupa z ciecierzycy

Wiadomo, że jesienią ma się ochotę na treściwsze potrawy. Dla mnie jest to czas, kiedy zaczynam nałogowo jadać zupy, bo w innych porach roku i warunkach meteorologicznych nie zawsze nam po drodze;)

Ta rozgrzewająca, gęsta, jesienna zupa z ciecierzycy jest nie tylko pyszna i sycąca, ale dodatkowo cieszy lekko orientalną nutą curry i szybkością przygotowania:) Moja wersja jest kompilacją przepisów zasłyszanych i przeczytanych w internecie.

Składniki (na 4 porcje):

– 400 g odsączonej z zalewy ciecierzycy (Cicer arietinum)

– 2 ziemniaki

– puszka pomidorów bez skórki / koncentrat pomidorowy

– 2 cebule

– 2 plastry chudej szynki wędzonej

– 4 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– bulion warzywny

– łyżka oliwy

– pęczek natki pietruszki

– przyprawy: łyżeczka curry,  czerwony pieprz, czerwona papryka, czubryca, odrobina gałki muszkatołowej, ‚warzywko’

W garnku, na oliwie poddusiłam poszatkowaną cebulę z dodatkiem curry, zmiażdżonych ząbków czosnku i drobno pokrojonej szynki. Dorzuciłam obrane, pokrojone w kostkę ziemniaki i odsączoną ciecierzycę. Całość zalałam bulionem warzywnym i dodałam pomidory. Wywar gotowałam do miękkości ziemniaków. Na końcu przyprawiłam a ok. 1/3 zupy zblendowałam dla zagęszczenia całości. Zupę podałam suto posypaną poszatkowaną natką pietruszki i z grzankami czosnkowymi:)


skorzonera

Krakowski Kleparz to jest to! Zdaję sobie oczywiście sprawę ze swojej daleko posuniętej monotematyczności i, nawet nie krypto, reklamy, ale jakże niby mam nie śpiewać peanów na cześć tego wspaniałego placu targowego, jeżeli właśnie tam udało mi się upolować (!), po wielotygodniowym znoju poszukiwań i podchodów, skorzonerę!? A co lepsze, ustrzeliłam (!) też kabaczka, na znalezienie którego właściwie już jakiś czas temu straciłam całkowicie nadzieję! Byłam skłonna nawet sądzić, że jest on swego rodzaju rośliną ‚wymarłą’,  wypartą doszczętnie przez, skądinąd wyborną, cukinię;) Mało nie zjadłam go na surowo z radości;)

Domyślam się, że pewnie w supermarkecie można to wszystko zakupić bez problemu, ale to nie to samo, co łowy na Kleparzu:D

Mając moje zdobyte nie bez walki korzenie na podorędziu, postanowiłam nie zwlekać, tylko przyrządzić je niezwłocznie:) Wystąpiły razem z ziemniaczano-czosnkowym purée i stekami z marynowanej w miodzie, czosnku niedźwiedzim i zielonej czubrycy wieprzowiny.

Przygotowanie skorzonery dla 2 osób (na podstawie przepisów z internetu):

Pęczek skorzonery (Scorzonera hispanica) należy dokładnie umyć i obrać (najlepiej w rękawicach, w innym razie dłonie wyglądają jakby dokonało się jakiejś rzezi gołymi rękami;)). Można podzielić każdy korzeń na mniejsze części. Podobno należałoby moczyć obraną skorzonerę w wodzie z dodatkiem odrobiny mąki i soku z cytryny, ale ja, z braku czasu i cierpliwości, pominęłam ten etap i od razu przystąpiłam do gotowania warzywa w takim właśnie roztworze z dodatkiem łyżki soli i łyżki cukru trzcinowego. Po 30 minutach, gdy skorzonera była miękka odcedziłam ją i przesmażyłam na niewielkiej ilości oliwy z bułką tartą.


pikantny makaron

Te pyszne, pikantne makaronowe rurki przywieźli nam z gorącej Sycylii Rodzice. Część wykorzystałam jako dodatek do pasta alla norma, przygotowywanego razem z Chrobotkiem głównego dania naszego zeszłotygodniowego  ‚Wieczoru sycylijskiego’, a drugą część do tego szybkiego obiadu poniżej:)

Składniki (na dwie porcje):

– ok. 30 dkg makaronu (u mnie sycylijskie rurki z chili)

– 10  dkg suchej kiełbasy

– 3 łyżki przecieru pomidorowego

– 3 łyżki sosu sojowego

– 1 łyżka słodkiego sosu chili

– 10 dkg parmezanu

– 10 dkg fety

– 10 dkg oliwek

– 2 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– łyżka oleju (rzepakowego)

– przyprawy:  suszone płatki chili, kolorowy pieprz, sól, bazylia

Makaron ugotowałam. Na rozgrzanej patelni, na łyżce oleju podsmażyłam pokrojoną w drobną kostkę kiełbasę i rozgniecione ząbki czosnku. Dorzuciłam makaron i smażyłam wszystko z dodatkiem przecieru pomidorowego, sosu sojowego, sosu chili, parmezanu i przypraw. Na koniec posypałam danie pokrojoną w kostki fetą i przepołowionymi faszerowanymi oliwkami.


frittata z boczkiem i cebulą

Przepis na moją dzisiejszą frittatę wypatrzyłam w niezawodnej kuchni.tv, w programie  ‚4 składniki’. Jak nakazuje tradycja, dodałam od siebie nieco inwencji w postaci dodatkowych ingrediencji i początkowe 4 składniki zaproponowane przez autorki cyklu uległy rozmnożeniu;) Ale do domowej frittaty można ‚wrzucić’, zdaje się, wszystko, więc czuję się w pełni usprawiedliwiona:)

Składniki (na dwie słuszne porcje):

– 5 – 6 jajek

– 4 ziemniaki

– 2 cebule

– 1 mały por

– 10 dkg boczku

– 10 dkg suchej kiełbasy

– trochę tartego parmezanu

– przyprawy: sól i pieprz

– olej (rzepakowy) lub oliwa do smażenia

Obrane ziemniaki podgotowuję. Poszatkowaną cebulę i por podsmażam wraz z pokrojonymi w kostkę boczkiem i kiełbasą. Lekko twarde ziemniaki kroję w plastry i smażę na patelni o dużej średnicy, na odrobinie oleju rzepakowego. Gdy się zrumienią, dodaję na patelnię cebulę, por oraz wędliny a następnie wszystko zalewam rozmąconymi jajkami, posypuję serem i doprawiam. Frittatę smażę do momentu gdy jajka się zetną (by szybciej to nastąpiło można przykryć patelnię pokrywą pod koniec smażenia).


dary jesieni III, leczo

Nie ma jesieni bez gorącego, kolorowego leczo:) Narobiłam dużo, bo nawiedzili nas znajomi. Jedli, aż im się uszy trzęsły, z czego wnioskuję, że smakowało. Ale trudno, żeby ta potrawa nie była dobra, bo co może być lepszego od soczystych pomidorów, aromatycznej papryki i czosnkowej kiełbasy? (No ser może być lepszy, ale ja jestem uzależniona;))

Ja gotuję tradycyjne ‚polskie’ leczo, takie, jak każdej jesieni niejednokrotnie pojawiało się na stole w moim Rodzinnym Domu, ale w oryginalnym węgierskim lecsó mogą się znaleźć również jajka, słonina lub ryż.

Składniki (na spory gar):

– 1 kg kolorowej papryki

– papryczka chilli

– 0,5 kg pomidorów

– 0,5 kg cebuli

– 0,5 kg kiełbasy

– 5 (albo więcej;)) ząbków czosnku

– kostka bulionowa (lub sól), sproszkowane słodka i ostra papryka, czerwony pieprz

– łyżka oleju (rzepakowego)

Z papryki usuwam gniazda nasienne i kroję ją w kostkę. Pomidory (ja nie ściągam skórki) i obraną cebulę również kroję w kostkę, natomiast kiełbasę w plasterki. Wszystko to wrzucam na rozgrzany olej i duszę pod przykryciem aż do miękkości warzyw. Pod koniec gotowania rozkruszam kostkę bulionową, dodaję przyprawy i zmiażdżony czosnek. Podaję zwykle z pieczywem:)

A papryki i pomidorów dogląda Pani Grzybkowa, jesienny upominek od Mamy:)