Archive for Lipiec, 2013

mango lassi

mango lassi

Dziś mamy w Krakowie moją ulubioną, sztormową pogodę i 16°C na termometrze, ale jeszcze do wczoraj mierzyliśmy się z tropikalnymi (przynajmniej jak dla mnie;)) upałami. Ciężko znoszę taką żarówę i, jeśli tylko mogę, unikam pałętania się po mieście.

Żeby się orzeźwić, wypróbowałam wczoraj w zaciszu domostwa osławiony, a mnie znany z hinduskich restauracji, napój mango lassi. Nie wiem, czy moja wersja ma coś wspólnego z ortodoksyjną, jednak zapewniam, że swoje zadanie wykonała!:) Składniki należy zmiksować w proporcach zgodnych ze swymi preferencjami, a do gotowego koktajlu najlepiej dosypać jeszcze parę kostek lodu i ziarenek kardamonu – wtedy ochłodzenie gwarantowane!

Reklamy

sierpniowa Kuchnia

cuksy1

Zapraszam do nowego numeru magazynu KUCHNIA. Oprócz wielu ciekawych przepisów i świetnych zdjęć, znajdziecie również jedno ode mnie:)

Muszę przyznać, że cukierki dostarczyły mi niezapomianych emocji… Sporą trudnością okazało się zdobycie jeżyn początkiem czerwca, kiedy zabrałam się do pracy. Sprzedawcy na krakowskim Kleparzu pukali się w czoło na dźwięk mojego pytania o dostępność tegoż łowocu. Bezskutecznie obdzwoniłam większość supermarketów w poszukiwaniu mrożonych jeżyn. W akcie zwątpienia zamówiłam w końcu wersję suszoną w internecie i już miałam zacząć jęczeć, że pewnie nie wyjdzie, tak jak powinno, kiedy moje niezrównane Matczysko najpierw omamiło kleparskiego rolnika, by następnie wydrzeć mu kobiałkę jeżyn z gardła! Matczysko dokonało niemożliwego! Z werwą więc przystąpiłam do produkcji. A karmel jeżynowy pachniał tak smakowicie, że zatraciwszy się w tym aromacie, który skutecznie uśpił mój zdrowy rozsądek, oblizałam zamoczoną w nim uprzednio łyżkę parząc sobie dotkliwie wargę i wskazujący palec, którym to starałam się zedrzeć z nieszczęsnej wargi płynny cukier. W palcu do dziś nie odzyskałam czucia, a z wargą dość ciężko śpiewało mi się tamtego wieczora podczas koncertu z moją kapelą;)

Ale cukierki się udały! I są naprawdę wyborne. Smakują latem. Ich ciekawa konsystencja bliższa jest landrynkom, ale ma też coś w sobie z żelków. Jeszcze ciekawsze są, jeśli obtoczyć je w cukrze, zwłaszcza zabójczo niebieskim!

Po przepis zapraszam Was do magazynu Kuchnia, bo zdecydowanie wart jest wypróbowania i odrobiny zachodu. Oprzyjcie się jednak pokusie i nie oblizujcie gorącej łyżki!;)

A poniżej moje ulubione zdjęcie z tej sesji, które jednak nie znalazło się w magazynie.

cuksy2


sernik z marcepanem

sernik-marcepan

Znów nie będzie przepisu. A to dlatego, że sernik również jest z kategorii „resztkowy”. Nawet nie wiem co dokładnie i w jakich proporcjach się w nim znajduje. Pewne jest jedno: ser;) A oprócz tego jakieś jajka, cukier, mąka ziemniaczana, masa marcepanowa i kasza manna. A na wierzchu mleczna czekolada posypana płatkami migdałowymi.

Wkładając go do piekarnika nie mogłam wiedzieć co to z tego będzie. Kiedy po blisko godzinie, pełna obaw otworzyłam drzwiczki, a moim oczom ukazał się piękny, gładki i lekko zarumieniony sernik, prawie niedowierzałam, że mi się tak „sfuksiło”;) Tym sposobem kolejne resztki zostały uratowane.

sernik-marcepan2


trójkąty z gruszkami

francuskie z gruszkami

Ostatnimi dniami prawie nie odchodzę od piekarnika. A jeśli już, to do sklepu, po brakujące produkty. Piekę i piekę. A efektami być może będę się mogła podzielić dopiero wczesną jesienią;) Walka jest nierówna, ale jak na razie 4:0 dla mnie! Ale co z tego, skoro do końca tygodnia ma być 6:0! Dlatego koniec gadania i wracam na ring!

A skoro piekarnik i tak już rozgrzany, to z resztki ciasta francuskiego, która się ostała przyrychtowałam najszybsze i najpyszniejsze trójkąty z gruszkami.

Przepis jest żaden. Zapakowałam po prostu w ciasto francuskie pokrojoną na kawałki gruszkę zasypaną brązowym cukrem, posiekanymi migdałami i cynamonem. Mocno skleiłam brzegi dociskając widelcem. Wierzch nakłułam – również widelcem i posypałam odrobiną brązowego cukru. Piekłam przez 10-15 minut. Nic ciekawego, ale do popołudniowej herbaty jak znalazł:)


koktajl ananasowy

koktail ananasowy1

Już miały być wakacje, już miało być wolne. Ale nie. Obowiązków jakby przybywa. Niby miłych, ale związanych z taką ilością stresu, że po nocach spać nie mogę. Ale dziś mamy w Krakowie deszczową pogodę, a przy takiej pogodzie zdecydowanie lepiej mi się pracuje. Więc już nie marudzę i zabieram się za robotę. Sama się przecież nie zrobi!

A wczoraj umiksowałam taki oto koktajl ananasowy. Podpatrzyłam go na Good Food Fest i nieco zmodyfikowałam. Jest pyszny, zwłaszcza dzięki ostrej, papryczkowej nucie.

koktail ananasowy2 koktail ananasowy3


jemynapolu

jemynapolu1

Na Małym Rynku w Krakowie kończy się dziś trwający od czwartku targ Jemynapolu. Pośród dźwięków muzyki można tu było pokosztować oraz nabyć przysmaki z różnych stron świata (Litwy, Bułgarii, Węgier, Italii, Meksyku…), wypić kwas chlebowy, cydr lub regionalne piwo i porozmawiać z wystawcami. Ja, jak zwykle, nie oparłam się wybornym litewskim wędlinom, pikantnej węgierskiej kiełbasie, włoskim serom i łotewskiemu kwasowi chlebowemu.

A nieopodal, na Rynku Głównym, kolejne atrakcje: kiermasz z okazji przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej i kolejna dawka regionalnych wyrobów:)

jemynapolu2 jemynapolu3 jemynapolu4 jemynapolu5 jemynapolu6 jemynapolu7 jemynapolu9 jemynapolu8


Ganesh

ind3

Ostatnio otrzymałam zaproszenie na kolację od Restauracji Ganesh. Byłam, zjadłam i jestem ukontentowana!

Wybrałam się do krakowskiego lokalu (są również w Warszawie, Łodzi, Płocku i Trójmieście) z moją ulubioną i niezawodną ekipą – Mężem (Gregorem) i Bratem (Antonio):) Spałaszaowaliśmy tam wyborne dania w bardzo miłej atmosferze.

ind1

Ja zamówiłam baraninę. Nawet się nie zawahałam. Ostatni raz miałam przyjemność z tym wybornym mięsem podczas mojego pobytu w Iranie, wieki temu, dlatego też rzuciłam się na swe mięsiwo niczym dziki zwierz. I nie zawiodłam się – było wyborne. Reszta Biesiadników też nie kręciła nosami na widok przyjemnie skwierczących pieczonych warzyw, placków cebulowych i grillowanego kurczaka w sosie pomidorowo-maślanym. Przyznaję, że wszystko było na najwyższym poziomie i z pełnym przekonaniem mogę polecić ten lokal.

ind2