Posts tagged “tarta

tarta z grzybami leśnymi

grzybowa tarta2

Nasz krakowski targ – Kleparz jest niezrównany jesienią! Już nawet nie mówię o wysypujących się ze straganów dyniach, kolorowych jabłkach i bakłażanach, nawet nie chcę wspominać o grubych orzechach i włochatych korzeniach wężymordu. Ale najcudowniejsze są grzyby! W ich zatrzęsieniu najdoskonalej przejawia się jesień. Zawsze kupuję kilogramami maślaki, bo szaleję za tym ich specyficznym klejem, ale nie pogardzę też kurką czy borowikiem. W tym roku nie mogłam oprzeć się różnorodności i spróbowałam już wszystkich, jakie tylko były dostępne. Na pierwszy ogień poszły do pierogów, a potem już standardowy przebieg: zupa, sos i kaszotto. Aż wreszcie przyszła pora na tartę. Najzwyklejszą, na kruchym cieście i z masą jajeczną, ale za to jaką jesienną!:)

grzybowa tarta4

Kruche ciasto:

250 g mąki pszennej
150 g masła
1 jajko
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki sody
2 łyżki kwaśnej śmietany

Zagniatamy szybko wszystkie składniki, by nie dopuścić do zbytniego rozpuszcenia się masła. Formujemy kulę lub okrągły placek, owijamy folia spożywczą i chłodzimy przez przynajmniej 30 minut.

grzybowa tarta1grzybowa tarta5grzybowa tarta3

Reklamy

tarta z borówkami i malinami

Oszałamiają mnie owocowe kolory tej tarty. Znów aura nieco zimowa, ale co począć, gdy taka mnie najbardziej cieszy?

Zwlokłam się w ten upał, chociaż nie lubię, specjalnie do obwoźnego handlarza warzywami i owocami, który zawsze stacjonuje niedaleko naszego domu, celem nabycia drogą kupna świeżych borówek. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy tym jedynym razem stoisko okazało się zamknięte! Mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja lub po prostu wakacje powstrzymały sprzedawcę od rozłożenia towaru i niedługo wszystko wróci do normy. W takiej sytuacji musiałam zadowolić się wcale smakowitą borówką amerykańską z supermarketu i małym opakowaniem malin, które zobaczyłam, kiedy już miałam opuszczać ów przybytek.

Podobna tarta wpadła mi kiedyś w oko tutaj i postanowiłam sama spróbować. Na kruche ciasto, które stanowi tu spód każdy ma własny przepis, dlatego też nie namawiam na mój, zwłaszcza, że spód wyszedł mi nieco przytwardawy;)

Przy okazji chciałam się jeszcze pożegnać Z Wami, moi Drodzy Czytelnicy, na półtora tygodnia, gdyż wybieram się na pierwszą turę wakacji. Mam nadzieję, że będzie przyjemnie, czego i Wam życzę:)

tarta z borówkami i malinami
kruche ciasto

250 g mąki
100 g masła
2 jajka
1 łyżka śmietany
5 łyżek cukru pudru
szczypta soli

nadzienie

100 ml śmietany kremówki
100g serka mascarpone
75 g białej czekolady
borówki & maliny

Z powyższych składników zagniotłam ciasto i odstawiłam na godzinę do lodówki. Ponakłuwałam ciasto widelcem i piekłam przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200°C. Pozostawiłam do wystygnięcia.

Białą czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej i ostudziłam. Ubiłam śmietanę na sztywno. Do serka mascarpone dodałam czekoladę i delikatnie wmieszałam bitą śmietanę. Masę rozłożyłam na kruchym spodzie, a na niej ułożyłam owoce. Przed podaniem schłodziłam.


tarta ze szpinakiem i inną zieleniną

Nie mogę tego dłużej ukrywać, ani z tym walczyć – jestem szpinakowym freakiem i nic tego nie zmieni;) Ostatnio jest u mnie w nieustannym użyciu, a dzisiejsza tarta, to jeszcze nie koniec! Trudno się oprzeć ślicznym zielonym listkom, które w dodatku są takie smaczne! Ale skoro nastał czas na zieleninę, do szpinaku dołączyły inne wiosenne wiechcie;) I trochę piętrzących się w lodówie resztek, których naturalnie nie lubię marnować. W takiej chwili improwizowana tarta jest świetnym rozwiązaniem i wybawieniem dla produktów, na które wcześniej nie było pomysłu.

 tarta z zieleniną

ciasto

100 g mąki pszennej
100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
1 jajko
75 g masła
1 łyżka kwaśnej śmietany
szczypta soli

nadzienie

1 mały por
50 g liści szpinaku
50 g liści rukoli
pęczek koperku
2 (lub więcej;)) ząbki czosnku
100 g tuńczyka (ja lubię w oleju roślinnym:))
100 g wyraźnego sera (u mnie twarożek ołomuniecki)
200 g kwaśnej śmietany
2 jajka
1 łyżeczka oliwy
sól & pieprz

Przygotowując ciasto dodałam do obu mąk miękkie masło, jajko, łyżkę śmietany, szczyptę soli i razem zagniotłam. Odstawiłam na 30 minut do lodówki, by stężało.

Por pokroiłam w krążki, podsmażyłam na niewielkiej ilości oliwy. Dorzuciłam szpinak oraz rukolę i razem dusiłam, ale tak, by liście nie zwiędły do reszty;).

Schłodzone ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam nim natłuszczoną uprzednio tortownicę, zaginając również nieco ciasta na brzegi. Ciasto podpiekłam w rozgrzanym do 180°C aż się zrumieniło i lekko stwardniało.

Na ciasto wyłożyłam kawałki tuńczyka odsączone z zalewy/oleju, następnie rozłożyłam ‚warstwę zieloną’, a całość równomiernie zalałam mieszaniną rozmąconego jajka, śmietany, przeciśniętego przez praskę czosnku oraz przypraw. Na wierzchu położyłam porwany koperek oraz kawałki serka ołomunieckiego.

Piekłam ponownie, w temperaturze 180°C przez około 25 minut (aż wierzch się ściął i zezłocił, a nawet lekko zbrązowiał). Należy sprawdzić, czy ciasto faktycznie się upiekło, gdyż farsz jest nieco wilgotny, co może powodować powstanie zakalca.


tarta z trzema serami, cebulą, kiełbasą i bakłażanem

Ten marzec mnie trochę przeraża. Strasznie dużo do zrobienia, nauczenia się, przygotowania. Miesiąc ten w naszej Rodzinie obfituje w urodziny, imieniny, uroczystości, obchody… A do tego parę stresogennych projektów do skończenia nade mną wisi. Zawsze staram się podchodzić ze spokojem do spraw przyziemnych, jednak mimo to serce kołacze mi szybciej na myśl, że nie zdążę ze wszystkim na czas.  Dużo gotuję dla innych, ale sama jem różne przedziwne rzeczy. Odkładam to, co do mnie należy i robię wszystko inne. Wszystko, co lubię, ale co wcale nie przybliża mnie do sfinalizowania tego, co  powinnam zrobić. A przecież nie warto się denerwować! Powtarzam to sobie codziennie!

Dla złagodzenia sytuacji, tarta, a raczej swego rodzaju placek z ciasta drożdżowego z dodatkiem ziemniaków. Rzecz smaczna i z serii, tych, które nader często eksploatuję, czyli baza plus każdorazowo modyfikowane dodatki. W zależności od okoliczności przyrody i asortymentu spiżarki. Inspirację znalazłam tutaj.

 tarta z trzema serami, cebulą, kiełbasą i bakłażanem

25 g drożdży

 3 ugotowane i przeciśnięte przez prasę ziemniaki

400 – 500 g mąki pszennej

1 jajko

ok. 200 ml mleka

2 łyżki oliwy

łyżeczka cukru

łyżeczka soli

Farsz

bakłażan

cebula

200 g mocno wędzonej kiełbasy

100 g fety

100 g ementalera

100 g rokpola

5 (lub więcej;)) ząbków czosnku

2 łyżki oliwy

sól gruboziarnista, pieprz, tymianek

Drożdże wymieszałam z cukrem, solą, niewielką ilością mąki i mleka. Następnie dodałam resztę mąki, przeciśnięte przez prasę ziemniaki, jajko, oliwę i mleko. Zarobiłam ciasto, które następnie odłożyłam do wyrośnięcia.

Bakłażana pokroiłam w grube plastry, posoliłam i odstawiłam na paręnaście minut, by pozbyć się jego ewentualnej gorzkości. Po tym czasie spłukałam nadmiar soli. Bakłażana pokroiłam w kostkę i poddusiłam razem z pokrojoną w piórka cebulą, przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz pokrojoną w plastry kiełbasą na niewielkiej ilości oliwy. Przyprawiłam solą, pieprzem i tymiankiem.

Trzy mniejsze żaroodporne formy posmarowałam oliwą (można oczywiście użyć jednej dużej). Ciasto podzieliłam na 6 części, każdą z nich cienko rozwałkowałam. Wyłożyłam ciastem formy, na nie przełożyłam nadzienie oraz pokruszone sery (zostawiając nieco do posypania wierzchu tart). Farsz przykryłam cienką warstwą ciasta, które posmarowałam oliwą oraz posypałam resztą sera (ementalera) i gruboziarnistą solą.

Tarty piekłam w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C. z funkcją termoobiegu przez 30 minut. Podawałam z sosem czosnkowym na bazie majonezu i jogurtu.


francuskie tarty z figami i brie

Bardzo zacnym dopełnieniem figi jest ser pleśniowy. A jeszcze więcej pozytywnych walorów przydaje jej dodatek salami i cebuli. Jeszcze nuta rozmarynu, aromatyczna oliwa i spód z lekkiego ciasta francuskiego – jak dla mnie rozpusta i niebo w gębie w jednym!

tarta z figami, serem brie,
 salami, cebulą i nutą rozmarynu

ciasto francuskie (ja używam gotowego)

figi

ser pleśniowy (brie)

salami w plastrach

cebula

oliwa (aromatyzowana cząbrem i rozmarynem)

sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, rozmaryn

Kawałek ciasta francuskiego rozwałkowałam w kształt koła. Na cieście rozprowadziłam nieco aromatyzowanej oliwy. Następnie położyłam parę plastrów salami, cebulę pokrojoną w piórka, kawałki sera brie oraz figę pokrojoną na części. Wierzch posypałam przyprawami i rozmarynem oraz skropiłam oliwą.

Piekłam około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st. C.


tarta z boczkiem i pieczarkami

Tytuł cokolwiek kokieteryjny, gdyż oprócz boczku i pieczarek, moja tarta z ciasta francuskiego obfitowała w jeszcze inne składniki. Nie przyświecały mi idee minimalizmu podczas sporządzania tego obiadu, o nie;)

Składniki (dla 4 osób):

– opakowanie gotowego ciasta francuskiego

– 300 g pieczarek

– 300 g cebuli (mieszanej: białej i czerwonej)

– 200 g wędzonego boczku

– 6 kiełbasek debreczynek

– 300 g różnych tartych serów (u mnie: ementaler, gorgonzola i mozzarella)

– przyprawy: czarny pieprz, czosnek niedźwiedzi, suszona pietruszka, słodka papryka

Z pokrojonego w drobną kostkę boczku, pokrojonych w plasterki kiełbasek, pokrojonej w piórka cebuli i drobno posiekanych pieczarek, po krótkim podsmażeniu i podduszeniu, sporządziłam farsz. Naczynie żaroodporne wyłożyłam ciastem francuskim, napełniłam lekko przestudzonym farszem i zasypałam mieszanką serów. Tartę piekłam przez ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st. C.:)


tarta z szynką szwarcwaldzką à la quiche lorraine

Nadzienie tarty ma trochę więcej składników niż tylko szynka szwarcwaldzka, ale to ona nadaje charakterystyczny aromat. W tarcie jest natomiast wszystko, co zadowoli NIE-wegetarianina;) Brak za to czosnku, co stanowi wielką rewolucję w mojej kuchni! Ale nie ma strachu, to tylko jednorazowy wybryk:)

Bazowałam na przepisie wypatrzonym kiedyś w programie ‚4 składniki’.

Składniki (dla 4 osób, albo dla 2 wilczogłodnych):

– 1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego

– 1/2 kg białej cebuli

– 4 szalotki

– 4 plastry szynki szwarcwaldzkiej

– 20 dkg boczku wędzonego

– 15 dkg utartego miękkiego sera żółtego (np. Edam)

– 4 jajka (od szczęśliwych kurek:))

– przyprawy (czarny pieprz, suszona natka pietruszki)

Boczek i szynkę szwarcwaldzką pokroiłam w drobną kostkę i wysmażyłam na suchej patelni. Gdy się przyrumieniły, dorzuciłam na patelnię pokrojoną w piórka cebulę i szalotkę, posypałam czarnym pieprzem oraz suszoną natka pietruszki i dusiłam wszystko do miękkości. Żaroodporne naczynie wyłożyłam ciastem francuskim, przełożyłam na nie farsz, posypałam wiórkami żółtego sera, a na wierzch wbiłam 4 jajka. Tartę piekłam ok. 20 min w rozgrzanym do 200 st. C piekarniku z termoobiegiem.