Posts tagged “szparagi

Szparagi

Moje pierwsze w tym roku 🙂
DIX_9425 kopia

Reklamy

łosoś ze szparagami

łos3

Tę zacną rybę przygotowałam już dość dawno temu, a konkretnie koło jesieni dla portalu Vers 24. Pierwotnie dodatkiem do niej nie były szparagi, a skorzonera, ale teraz robię małe machniom, bo nie śmiem proponować skorzonery, kiedy sezon na szparagi w rozkwicie! Ogólnie nic wyszukanego, jak to u mnie, ale bardzo smaczna potrawa powstała z połączenia łososia, nazwijmy to szparagów i słodkiej figi.

Wieści z frontu nie mam dziś za dużo, bo ostatnio tylko praca, praca, sporo koncertów z moją kapelą (a raczej występów, bo jak mawia mój stryjek muzyk – pozdrawiam uncle Johnie! – „koncert, to jest w filharmonii”) i co wtorek piwerko – dla zdrowotności, zwłaszcza psychicznej (chętnych zapraszam;)). Z turpistycznych nowinek tylko to, że odezwał się mój rozwalony niegdyś w szkaradny sposób palec i niestety niebawem muszę w związku z tym pójść pod nóż. Ale są i przyjemniejsze sprawy. Mianowicie mój wspomniany band zajął w miniony weekend trzecie miejsce na bardzo fajnym przeglądzie kapel Motorockowisko:) Jest ten fejm;) A na to konto trochę prywaty i nasz krótki filmik ze studia:) Serdecznie zapraszam!

Pieczony łosoś ze szparagami
(2 porcje)

150 g świeżego łososia (filet)
4 ziemniaki
pół pęczka skorzonery
2 figi
skórka i sok z cytryny
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła
4 łyżki mleka
2 łyżki miodu
sól, świeżo zmielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa
pergamin
pół pęczka posiekanej natki pietruszki

Łączymy sok i skórkę z cytryny ze zmiażdżonymi ząbkami czosnku, solą i pieprzem. Mieszanką tą nacieramy łososia przekrojonego na dwa kawałki i odstawiamy na 15 minut w chłodne miejsce, by ryba wchłonęła smaki.

Skorzonerę obieramy (najlepiej w rękawiczkach, gdyż jej sok może spowodować przebarwienie dłoni) i gotujemy na półtwardo w osolonej i posłodzonej wodzie z dodatkiem odrobiny octu.

Na dużym arkuszu pergaminu (potrzebne będą nam dwa) układamy po kawałku łososia, po parę kawałków skorzonery i po jednej rozkrojonej fidze. Skrapiamy miodem i przyprawiamy. Pergamin szczelnie zwijamy, a pakunki pieczemy przez około 15 minut w mocno rozgrzanym piekarniku. Gotowe danie podajemy z ugotowanymi i przeciśniętymi przez prasę ziemniakami wymieszanymi z masłem, mlekiem, solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Posypujemy natką pietruszki.

łos2 łos1


pierwsze w tym roku :)

kar i szpar

Nareszcie! Moje pierwsze szparagi w tym roku! Cieszę się jak dziecko, bo powszechnie znana jest moja żywa i gorejąca miłość do nich:) Matczysko złowiło je dla mnie na Kleparzu wraz z mięsistym karczochem. Pierwsze szparagi, chociaż bym chciała inaczej, bezwzględnie muszą zostać zjedzone „po polsku”, polane stopionym masłem z podprażoną bułką tartą. Wszelkie inne wariacje dopiero potem, kiedy zdołam nasycić pierwszy głód szparagowy.

A karczoch, mimo iż nikomu nic nie winien, zostanie uduszony w oliwie ziołowej z czosnkiem. Tak planuję:)


szparagi z szynką parmeńską

Jeśli idzie o szparagi, nie uznaję wydziwiania. Tylko klasyka! Najlepsze po prostu z masłem i bułką tartą. Albo z parmezanem. Albo z jajkiem. Albo z szynką parmeńską. Dziś to ostatnie połączenie właśnie. Trudno nazwać przepisem białe szparagi owinięte plastrem suszonej, słodkawej szynki… Ale z młodymi, posypanymi koperkiem ziemniaczkami i szklanką zimnego kefiru nie mają sobie równych!

Gdyby ktoś kiedyś postawił mnie pod ścianą i zmusił do wytypowania mojego ulubionego smaku ever, byłyby to bez wątpienia szparagi (najlepiej białe) ex aequo z fasolką szparagową, którą uwielbiam równie mocno:)


resztkowa zupa szparagowa

Nie mogę sobie wybaczyć mojego marnotrawstwa i ignorancji! Dotąd zawsze wywalałam końcówki szparagów będąc prawie pewną, że jest to niejadalne drewno. Ostatnio jednak doznałam iluminacji. Nawiedziła mnie myśl, że może one wcale nie muszą być bezużyteczne i nadałyby się na ten przykład do jakiegoś wywaru, do jakiejś zupy…  Jakież było moje zdziwienie, kiedy penetrując czeluście internetu w rozpaczliwym poszukiwaniu potwierdzenia mojej hipotezy, natrafiłam na to, czego się w rezultacie spodziewałam: zup z wykorzystaniem szparagowych resztek. Bezzwłocznie postanowiłam spróbować swych sił na tym dziewiczym dla mnie gruncie i tak oto jest! Pyszna, delikatna, z wyraźnym szparagowym posmakiem: resztkowa zupa szparagowa:)

resztkowa zupa szparagowa

końcówki z dwóch pęczków białych szparagów
(ponoć mogą też być obierki)
1 duża cebula
3 (lub więcej;)) ząbki czosnku
500 ml bulionu warzywnego
2 łyżki gęstej śmietany
1 łyżeczka masła
sól & pieprz, odrobina cukru

Pokroiłam drobno cebulę i poddusiłam ją na maśle.

Dodałam pokrojone w kawałki końcówki szparagów, rozgnieciony czosnek i zalałam bulionem. Gotowałam pod przykryciem do (względnej) miękkości. Przyprawiłam i zblendowałam.

Następnie przecedziłam zupę dokładnie przez sitko, by pozbyć się twardych włókien. Zaprawiłam zupę śmietaną, chociaż jeśli ktoś woli bardziej kremową konsystencję, można dodać do zupy zasmażkę.


suflet z białymi szparagami i kalarepką

Przygnieciona obowiązkami, głównie naukowymi, żywiłam się ostatnimi czasy prawie wyłącznie wiedzą… Czasem też zadziwiająco smacznymi frytkami z uczelnianego bufetu i szybkimi daniami typu spaghetti bolognese. Małżonek raczony był zrazami ze słoika i 13 (słownie trzynastoma) mielonymi, które usmażyłam mu w przypływie obaw czy aby głód mu w oczy nie zajrzy podczas mojej kuchennej absencji.

Ale teraz już wróciłam do swego kuchennego zacisza. Z radością biorę zakupową torbę pod pachę i eksploruję stragany z warzywami ciesząc się coraz to nowymi wiosennymi okazami. Był już rabarbar i botwinka, a teraz przyszła pora na świeżą kalarepkę i nasze szparagi. Gdyby tylko czas mi pozwolił, najchętniej nie odstępowałabym na krok pieca i oddała się w całości przerabianiu tych wszystkich warzywnych pyszności, które niesie ze sobą wiosna:)

Kalarepki nie jadłam chyba z 10 lat! Ale dobrze pamiętam ją z dzieciństwa, kiedy rosła na działce mojego Dziadka. Obierał ją zawsze i kroił na małe kawałki. Smakowała mi wtedy masłem:) Teraz, kiedy już jestem duża, postanowiłam dodać ją do delikatnego i puszystego sufletu szparagowego.

suflet z białymi szparagami i kalarepką
(dla 4 osób)

6 białych szparagów
1 kalarepka
2 duże jajka
2 łyżki gęstej śmietany
100 g utartego sera żółtego (u mnie ementaler)
posiekany szczypiorek
sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa, cukier
tłuszcz do wysmarowania foremek

Obrane szparagi i kalarepkę pokroiłam na kawałki i podgotowałam z dodatkiem odrobiny cukru i soli na pół miękko.

Oddzieliłam białka od żółtek. Białka ubiłam na pianę, a żółtko wymieszałam ze śmietaną, serem, szczypiorkiem i przyprawami. Następnie delikatnie wmieszałam do masy żółtkowej pianę z białek.

Foremki posmarowałam tłuszczem, napełniłam je odcedzoną kalarepką i szparagami i zalałam masą jajeczną, posypawszy po wierzchu odrobiną sera żółtego.

Suflety piekłam przez ok. 30 minut (czas należy dostosować do wielkości foremek) w piekarniku nagrzanym do 180°C.


zielone szparagi z wędzonym łososiem

 

Ostatnio ‚zaniemogłam’ – wysypka w guście rumienia umiejscowiona na prawym odnóżu całkowicie mnie unieruchomiła i wyłączyła z obiegu na blisko tydzień. Zakupami zajmował się naturalnie Gregor, ale również Matczysko martwili się o nasz byt i przysłali Brata mego z wałówką;) Narzekać nie zamierzam, bo wśród prowiantu znalazł się kalafior, żółta fasolka szparagowa, zielone szparagi i soczyste pomidory – wszystko świeżusieńkie, prosto z Kleparza, na który, z przyczyn obiektywnych, nie byłam w stanie doczłapać się o własnych siłach. A przelewek nie ma, trzeba się spieszyć z kupowaniem sezonowych warzyw, bo sezon ma to do siebie, że dość szybko się kończy!;)

Składniki:

– pęczek zielonych szparagów

– 100 g płatów wędzonego łososia

– garść tartego parmezanu

– przyprawy: sól, cukier

Oczyszczonym szparagom poodcinałam zdrewniałe końcówki, ugotowałam je w osolonej i lekko posłodzonej wodzie.

Gotowe szparagi owinęłam kawałkami płatów łososia i posypałam startym parmezanem.