Posts tagged “stir-fry azjatyckie orientalne

pulpety z makaronem shirataki

No i cóż… wróciłam z Brazylii. Był płacz na lotnisku i histeryczne planowanie w wyobraźni kolejnej wizyty, by jakoś rozproszyć żal. Napiszę o Brazylii niebawem, kiedy odkopię się ze sterty zdjęć, których i tak nie jest tyle, ile mogło być. Wszyscy, jak jeden mąż, przestrzegali mnie przed targaniem ze sobą aparatu zawsze i wszędzie (jak to miałam w planach) w obawie przez bestialskim rabunkiem, który, jakoby, mógłby zaburzyć moją radość z pobytu. No to się zastosowałam. Trudna rada.

W Brazylii fotografowałam także przeboskie sushi do menu sushi-baru mojego przyjaciela Wu. Mam zamiar również tutaj podzielić się zdjęciami, bo te rolki, to prawdziwe cacuszka! Podczas 4-tygodniowego postoju w Porto Alegre jadłam je praktycznie codziennie! Jak teraz żyć?! 😛

Dziś prezentuję natomiast mój, przedwjazdowy jeszcze, makaron z pulpetami. Łaziły za mną i musiałam się w końcu poddać. Jak pewnie nieraz się już żaliłam na łamach mojego „słitaśnego blogaska”, mam wadę układu limfatycznego i dla zminimalizowania efektów tejże, powinnam mięso ograniczyć do minimum, co czasem idzie jak po grudzie, ale teraz mam tak zwane „mocne postanowienie” – z wyłączeniem zjedzenia mięsa żubra w Białowieży, do której wybieram się na majówkę 😀

makaron shirataki z pulpetami 

1 opakowanie makaronu shirataki
2 szalotki
1 pęczek dymki
kilka listków kolendry
10 pieczarek
4 cm korzenia imbiru
300 g mielonego indyka
białko jednego jajka
3 ząbki czosnku
4 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu ostrygowego
1 łyżeczka oleju sezamowego
1 łyżeczka octu ryżowego
1 łyżeczka oleju kokosowego
biały pieprz i przyprawa 5 smaków

Zrobiłam pulpety: mięso wymieszałam z 1 łyżką sosu sojowego, sosem ostrygowym, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, białym pieprzem, przyprawą 5 smaków, paroma łyżkami posiekanej dymki i białkiem jajka. Dobrze wyrobiłam dłońmi i uformowałam kuleczki.

W woku rozgrzałam olej kokosowy, wrzuciłam pokrojoną drobno szalotkę i imbir a następnie zrumieniłam na nim kuleczki. Dodałam pokrojone w plastry pieczarki oraz sos sojowy, olej sezamowy, ocet ryżowy i biały pieprz. Można podlać niedużą ilością wody. Przykryłam i dusiłam 10 minut. Posypałam kolendrą i dymką. Podałam z przelanym gorącą wodą makaronem shirataki.


orientalne spaghetti z dyni dla HelloZdrowie

dynia2

Odkąd nabyłam ząbkowaną obieraczkę do warzyw, szaleję z jarzynowymi makaronami! Najczęściej w wersji klasycznej, z cukinii. Ale skoro teraz sezon, to i dynia okazała się świetna do tego celu. Taki warzywny makaron lubię w zupie, a najbardziej w stir-fry. Króciutko smażone, cienkie słupki warzywne, jędrne i pełne smaku powodują, że mimo iż kocham pszenny makaron nad życie, to w smażonych potrawach ten przyprawia mnie o szał kubków smakowych. Zwłaszcza, jak się porządnie przyprawi!

Taki makaron, bardzo pikantny i z orientalnym akcentem przygotowałam wczoraj dla HelloZdrowie! Zatem zapraszam tu po przepis 🙂

dynia3

dynia1