Posts tagged “por

kalafiorowo-porowa z kumpiakiem i dorszem

Połączenie dojrzewającego kumpiaku i wędzonego dorsza robi na mnie wrażenie! Żeby podrasować dość delikatny smak kalafiora, zaryzykowałam dodaniem cząbru i muszę przyznać, że eksperyment ten zaliczę do w pełni udanych. Cóż jeszcze można o tej zupinie powiedzieć? Kolor zimowy, rozgrzewa i syci, więc adekwatna do pory roku:)

 zupa kalafiorowo-porowa z kumpiakiem i dorszem oraz nutą cząbru

 300 g kalafiora

biała część pora

cebula

2 ziemniaki

ok. 150 g wędzonego dorsza

ok. 100 g kumpiaku

 ok. 100 g utartego ostrego sera żółtego (u mnie ementaler)

 200 ml bulionu warzywnego

 200 ml mleka

100 ml gęstej śmietany

łyżeczka oleju rzepakowego

 posiekana natka pietruszki

sól & biały pieprz, cząber

 Na łyżce oleju rzepakowego podsmażyłam posiekaną cebulę i por. Zalałam je gorącym bulionem warzywnym, dorzuciłam różyczki kalafiora oraz pokrojone w kostkę ziemniaki i gotowałam do miękkości warzyw.

 Następnie dodałam mleko, śmietanę, przyprawy oraz ser żółty.

 Gdy wszystko się połączyło, dorzuciłam porwane kawałki wędzonego dorsza oraz delikatnie podsmażony na suchej patelni kumpiak i posypałam całość natką pietruszki.


placek z cukinią i porem

Zalety gotowego ciasta francuskiego są nieocenione, wiadomo. Zawsze jak czas mnie nagli, a mam je akurat pod ręką, to staje się jasne, że obiad i tak będzie wyborny:) Nie zaprzeczam, że jednym z moich ulubionych dodatków do ciasta francuskiego jest wypieczony boczek, no ale ta jarska wersja jest piątkowa, więc o boczku mogę jedynie pomarzyć;) Jednak, żeby oddać sprawiedliwość, muszę przyznać, że duszony por, cukinia i cebula stanowią godne zastępstwo.

Mój tartowy placek ma wygląd, nie bójmy się tego powiedzieć, nieco rustykalny, ale takie niedbałe kompozycje mają w sobie przecież ten urok prostoty;) A śliczne naczynie do zapiekania, to dalsza część podarunku od Gregora.

Składniki:

– 1 por

– 1 cukinia

– 2 duże białe cebule

– 1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego

– ok. 100 ml gęstej kwaśnej śmietany

– ok. 50 g tartego sera ementalera

– 1 jajko

– 1 łyżka oleju z pestek winogron (rozmarynowo-jałowcowego)

– przyprawy: sól, kolorowy pieprz, rozmaryn

Por, cebulę i cukinię pokroiłam na kawałki i udusiłam na niewielkiej ilości aromatyzowanego oleju z pestek winogron. Doprawiłam.

Naczynie żaroodporne wyłożyłam 2/3 ciasta francuskiego a następnie przestudzony farsz warzywny ułożyłam na cieście francuskim. Całość zalałam mieszanką jajka, śmietany i tartego sera. Resztę ciasta pokroiłam na długie paski i przykryłam nimi ‚zapiekankę’ w formie kratki.

Placek piekłam w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C przez ok. 25-30 minut.


tagliatelle z łososiem i porami

Wiosenne i idealne połączenie. Zważywszy na to, że zarówno łososia, jak i pory mogłabym jeść codziennie i o każdej, nomen omen, porze;) Nie inaczej jeśli idzie o makaron. Poza tym, lubię to ciekawe połączenie kolorystyczne. Dlatego, bez większych wstępów i zapowiedzi przechodzę do konkretów:)

Składniki (dla 2 osób):

– ok. 250 g makaronu (tagliatelle lub wstążek)

– 150 g wędzonego łososia

– 1 por (biała i zielona część)

– 200 ml kwaśnej śmietany

– 100 ml białego wytrawnego wina

– łyżeczka oliwy z oliwek

– przyprawy: sól morska, świeżo zmielony kolorowy pieprz, gałka muszkatołowa, suszony koperek

Makaron ugotowałam al dente w osolonej wodzie.

Poszatkowane pory poddusiłam na odrobinie oliwy, dodałam pokrojone na mniejsze części płaty wędzonego łososia. Na patelnię, do porów i łososia dolałam białe wino i czekałam aż odparuje. Na koniec dodałam gęstą śmietanę, doprawiłam sos solą, pieprzem i gałką muszkatołową i gotowałam do uzyskania gęstej konsystencji.

Makaron podałam z sosem i posypałam wszystko koperkiem:)


zupa porowa

Dzisiejszą bohaterką jest kolejna zupa krem – porowa. Po prostu UWIELBIAM zupy krem! Aż żal mi nieraz jeść zupę jeśli nie została uprzednio zmiksowana;) Przepis, standardowo, mało wymagający. A oto główne składniki:

– 40 dkg pora (Allium porrum;))

– połowa czerwonej cebuli (lub też zwykłej, oczywiście;))

– jeden ziemniak

– dużo czosnku (wiadomo;))

– kostka bulionowa, odrobina oliwy lub masła, 250 ml mleka, przyprawy (biały pieprz, pieprz ziołowy, sól czosnkowa)

– dla okrasy: nieco szczypiorku, prażona cebula i grzanki lub groszek ptysiowy

Sposób postępowania zgodny z moją „tradycją”: Umyte warzywa należy drobno pokroić i udusić na niewielkiej ilości tłuszczu. Następnie trzeba zalać je mlekiem i wodą (żeby płyn przykrył jarzyny), ugotować do miękkości, dodać kostkę bulionową i przyprawy a na koniec potraktować blenderem:D Na wielki finał aż się prosi, żeby tknąć trochę życia do tej rachitycznej w kolorze, ale przepysznej polewki. Ja przybrałam ją wiechciami szczypiorkowymi, cebulką i grzankami:) Wygląda mi to nader staropolsko:D