Posts tagged “placuszki

omlety śniadaniowe

racuchy1

Kiedyś bym prychała z dezaprobatą, a teraz słodkie śniadania to dla mnie normalka. Albo jajko na miękko, ma się rozumieć. Pomysł na to rzuciła mi moja siłkowa koleżanka Pipeta, która spis porannych proteinowych zastrzyków ma w jednym palcu. Trochę pozmieniałam, trochę pokombinowałam i mam swoje obecnie ulubione śniadanie. Zacząć zimny dzień od puszystego, ciepłego i słodkiego placuszka, to prawie tak dobre jak zimne piwo w upalny wieczór!

bezglutenowe omlety śniadaniowe

1 banan
1 jajko
2 łyżeczki stewii
1 łyżka mąki kokosowej

olej kokosowy

masło orzechowe
konfitura z jarzębiny

Banana obrałam i rozgniotłam widelcem. Dodałam rozbełtane jajko, stewię i mąkę kokosową. Dobrze wymieszałam.

Na patelni rozgrzałam odrobinę oleju kokosowego (tłoczonego na zimno, dla smaku) i nakładałam po kopiastej łyżce masy, tworząc placuszki. Smażyłam z obu stron po 2 minuty.

Każdy posmarowałam masłem orzechowym i polałam konfiturą z jarzębiny.

racuchy2

racuchy3

Reklamy

kokosowo-gryczane pankejki

placuszki-kokosowe2

Eksperymentuję ostro z mąkami. Bardzo, bardzo kocham mąkę pszenną i gluten, ale tyle się mówi o tym, że wszelka przesada nie jest wskazana. Jedząc makaron pszenny co najmniej trzy razy w tygodniu (ma się rozumieć w ramenie, naturalnie:D), pomyślałam, że nie zaszkodzi więc do przygotowania innych mącznych dań spróbować zadrzeć z przeróżnymi mąkami, które zgromadziłam buszując po nowo otwartych w mojej okolicy delikatesach eko.

Jak już wyznałam, przeszedłszy na słodyczową stronę, znów raduje mnie dżem na śniadanie. Zwłaszcza teraz, na przełomie lata i jesieni, kiedy być może ostatni raz jem na balkonie ciesząc się jak dzika, że słońce jest znów nisko, a powietrze zaczyna pachnieć znaną mieszanką bólu i rozkoszy.

Na tę całą wczesnojesienną nostalgię usmażyłam sobie pankejkowe placuszki z mąki kokosowej i gryczanej. A zjadłam je z kwaśną śmietaną i jeszcze kwaśniejszym dżemem porzeczkowym (w końcu miało być na słodko:P). Przeżuwając kwaśne kęsy i popijając mate kontemplowałam spadające liście i zimne promienie słońca, starając się nie przekontemplować się na wylot, bo to wiadomo – można się zagalopować;)

Kokosowo-gryczane pankejki

1/2 szklanki mąki kokosowej
1/2 szklanki mąki gryczanej
1 jajko
3/4 szklanki mleka kokosowego
2 łyżki roztopionego oleju kokosowego
2 łyżki cukru kokosowego
2 łyżki posiekanych pistacji
szczypta soli
1/2 łyżeczki sody
kwaśna śmietana
dżem porzeczkowy

W misce zmieszałam przesiane mąki. Dodałam sól, cukier, pistacje i sodę.

Jajko wymieszałam z mlekiem oraz olejem kokosowym, a następnie dodałam do suchych składników i dokładnie wymieszałam trzepaczką. Odstawiłam na 20 minut.

Na mocno rozgrzanej patelni smażyłam małe placuszki, na rumiano z obu stron.

Na kupkę gorących pankejków nałożyłam kleks kwaśnej śmietany i łyżkę dżemu porzeczkowego.

plauszki-kokosowe3 placuszki-kokosowe4 placuszki-kokosowe1


placuszki pietruszkowe z koperkiem

Ostatnio ruch w interesie. Urodzaj wesel, występów, spotkań rodzinnych i różnych innych zajęć pobocznych:) I ciągle brakuje na coś czasu. Jako damski odpowiednik nocnego Marka, oddaję się w objęcia Morfeusza zwykle grubo po 2. w nocy, a i tak towarzyszy mi ciągłe, męczące poczucie, że za mało wycisnęłam z dnia. Zwłaszcza, że dni teraz coraz krótsze. Zakończę te rozważania filozoficznie: tak już pewnie musi być…;)

placuszki pietruszkowe z koperkiem

3 pietruszki
2 cebule
3 ząbki czosnku
3 jajka
3 łyżki mąki
ok 100 g utartego ementalera
pęczek posiekanego koperku
olej do smażenia
sól & pieprz

Obrane pietruszki i cebule starłam na grubych oczkach tarki. Dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekany koperek, ementaler, jajka, mąkę oraz przyprawy. Dobrze wymieszałam, by składniki się połączyły. Smażyłam małymi porcjami na rozgrzanym oleju na złoty kolor z obu stron.

Były pyszne z sosem śmietanowo-czosnkowym, a na drugi dzień z sosem grzybowym:)


marchewkowe placki z łososiem

Miło zakończyć przyjemny dzień przyjemnym jedzeniem. A dzień był wyjątkowo przyjemny, pomimo że moje przedszkolaki dokazywały wybitnie intensywnie, przejazd dwóch przystanków tramwajem zajął mi 17 minut, przymierzyłam w sklepie stos ubrań i oczywiście wyszłam z niczym (a jestem w potrzebie;)). Za to zjadłam sałatkowy obiad z Mamą, Pani w piekarni ‚podarowała’ mi grosza a zaraz napiję się grzanego wina. Nie jestem pewna czy marchewkowy placek z naczosnkowanym serkiem wiejskim i wędzonym łososiem będzie pasował do tegoż trunku, ale niebawem się przekonam;)

marchewkowe placki z czosnkowym serkiem wiejskim
i wędzonym łososiem

3 małe marchewki

duży ziemniak

duża cebula

4 (lub więcej;)) ząbki czosnku

papryczka chilli (lub płatki)

2 łyżki jogurtu naturalnego

jajko

2 łyżki mąki pełnoziarnistej

po 2 łyżki otrębów i zarodków pszennych

serek wiejski

plastry wędzonego łososia

sól, kolorowy pieprz

Obraną marchew, ziemniak i cebulę starłam na grubych oczkach tarki do warzyw. Dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek (a tak naprawdę, to starty na mojej nowej tareczce do czosnku, którą niedawno dostałam w prezencie:)), przyprawy,posiekane chilli, jogurt, mąkę, otręby, zarodki pszenne oraz żółtko jaja. Wszystko wymieszałam, a z białka ubiłam pianę, którą dodałam do masy na samym końcu, by nie opadła.

Placuszki smażyłam na suchej patelni teflonowej z obu stron na złoty kolor (ja przegapiłam ten moment i moje placuszki nabrały koloru zwęglonego;))

Podałam placuszki z serkiem wiejskim wymieszanym z czosnkiem i przyprawami, wędzonym łososiem i porcją świeżej sałaty.