Posts tagged “karmel

orzechy w karmelu

orzechy1

W stróżańskiej hacjendzie moich Rodziców orzech w tym roku obrodził co nie miara. Gdzie się nie postawiło stopy, słychać było w trawie charakterystyczne „chrupnięcie” łamanej łupiny. Takie świeże, wilgotne i brudzące palce podczas zdzierania w pocie czoła nawet reszteczki gorzkiej skórki są narkotycznie wciągające. Ostatnio siedziałm na ziemi wśród stosu orzechów, jak okiem sięgnąć, i zapamiętale wyłuskiwałam słodkie kawałeczki, chociaż i kolor i ból mych palców wołały o pomstę do nieba. Niestety, nie mogłam się powstrzymać:)

O ile Ojce me zacne chętnie eksperymentują z nalewkami i destylatami owocowymi, tak orzechy włoskie nie doczekały się nigdy przerobienia na alkohol, dlatego zwykle lwia ich część ulega zepsuciu. W tym roku, jako że chłód tęgi zawitał w bramy Krakowa, przypomniał mi się zapach unoszący się nad świątecznym jarmarkiem. Zapach korzeni, grogu i orzechów w karmelu. A Matczysko moje, jakby mi w myślach czytało, przekazało mi całą torbę wyłuskanych już orzechów włoskich, do których dorzuciłam zalegające na półce laskowe i nie mniej, ni więcej, usmażyłam je w karmelu. Z solą. Jest to połączenie bardzo popularne (nawet nie wiem, czy czasem moda ta już nie przebrzmiała), ale jakże udane! A to pisząc właśnie delektuję się smakującym świętami orzeszkiem i cieszę się, że tyle ich tego roku uratowałam:)

A tymczasem pracy znowu fura, więc zaciskam zęby i jak mogę staram się znów zdążyć przed ścigającymi mnie terminami. Koniec roku, więc jak zwykle wszystko się nawarstwia. Nawet ja się „nawarstwiam” kolejnymi swetrami, grubymi skarpeciochami i moim ciepłym, wojskowym plaszczem. Myślę nawet nad wygrzebaniem baraniej czapy;)

orzechy2 orzechy3jpg


pekany w cynamonowym karmelu

pekany1

Ostatnio idąc przez zimowy Kraków, bo sypnęło śniegiem, poczułam dochodzący z bliżej nieokreślonego kierunku zapach niczym ze świątecznego jarmarku. Jakby karmel, jakby orzechy, jakby przebijająca się przez mróz nuta cynamonu. Pożałowałam wtedy dotkliwie, że jeszcze gdy Rynek usiany był bożonarodzeniowymi straganami, nie skusiłam się na prażone w karmelu pyszności. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by sporządzić sobie coś na kształt świątecznego przysmaku w domostwie. Zwłaszcza, że to zaledwie chwila-moment:)

pekany w cynamonowym karmelu

szklanka orzechów pekan (ale mogą być każde inne)
4 łyżki brązowego cukru
1 łyżka masła
1 łyżeczka wody
szczypta utartego cynamonu

Na suchą patelnię wsypałam cukier i dodałam odrobinę wody. Na średnim ‚ogniu’ rozpuściłam cukier często mieszając. Dodałam masło i cynamon, zamieszałam, żeby wszystko się połączyło, a następnie wsypałam orzechy. Mieszałam, aż orzechy pokryły się karmelem i podprażyły. Orzechy wyłożyłam płasko na papier pergaminowy, aby karmel zastygł, a kiedy to nastąpiło połamałam je na kawałki.

pekany2