Posts tagged “karczochy

pierwsze w tym roku :)

kar i szpar

Nareszcie! Moje pierwsze szparagi w tym roku! Cieszę się jak dziecko, bo powszechnie znana jest moja żywa i gorejąca miłość do nich:) Matczysko złowiło je dla mnie na Kleparzu wraz z mięsistym karczochem. Pierwsze szparagi, chociaż bym chciała inaczej, bezwzględnie muszą zostać zjedzone „po polsku”, polane stopionym masłem z podprażoną bułką tartą. Wszelkie inne wariacje dopiero potem, kiedy zdołam nasycić pierwszy głód szparagowy.

A karczoch, mimo iż nikomu nic nie winien, zostanie uduszony w oliwie ziołowej z czosnkiem. Tak planuję:)

Reklamy

sałata rzymska z karczochami i kaszą

Obiad typu ‚śmietnikowego’, w sensie skomponowania go z produktów, które się tylko napatoczyły. Jednak efekt okazał się być niezwykle przyjemnym, mimo że bezmięsnym:)

Składniki (dla 2 osób):

– woreczek kaszy jęczmiennej (ugotowanej w bulionie lub z dodatkiem ‚kostki’ z oliwą i ziołami)

–  główka sałaty rzymskiej

– 200 g serc karczochów, mogą być z zalewy (Cynara scolymus)

– 2 białe cebule

– 4 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– 6-8 suszonych pomidorów

– łyżka suszonej zielonej papryki

– łyżeczka suszonych płatków chilli

– łyżka oliwy z oliwek

– przyprawy (sól, kolorowy pieprz, curry, szczypta sproszkowanej trawy cytrynowej, zielona czubryca, suszony czosnek niedźwiedzi, suszona natka pietruszki, diabelskie korzenie)

Na oliwie poddusiłam poszatkowaną cebulę, czosnek i płatki chilli. Dodałam odsączone z zalewy i przekrojone na 4 części serca karczochów oraz poszatkowaną sałatę rzymską. Pod koniec duszenia dołożyłam pokrojone w kostkę suszone pomidory i suszona paprykę. Całość doprawiłam i podawałam z kaszą jęczmienną.