Posts tagged “Hello zdrowie

orientalne spaghetti z dyni dla HelloZdrowie

dynia2

Odkąd nabyłam ząbkowaną obieraczkę do warzyw, szaleję z jarzynowymi makaronami! Najczęściej w wersji klasycznej, z cukinii. Ale skoro teraz sezon, to i dynia okazała się świetna do tego celu. Taki warzywny makaron lubię w zupie, a najbardziej w stir-fry. Króciutko smażone, cienkie słupki warzywne, jędrne i pełne smaku powodują, że mimo iż kocham pszenny makaron nad życie, to w smażonych potrawach ten przyprawia mnie o szał kubków smakowych. Zwłaszcza, jak się porządnie przyprawi!

Taki makaron, bardzo pikantny i z orientalnym akcentem przygotowałam wczoraj dla HelloZdrowie! Zatem zapraszam tu po przepis 🙂

dynia3

dynia1

 


orkiszowa pizza z kurkami

kury2

Pierwsze tegoroczne kurki zakupione tradycyjnie na moim ukochanym stoisku na Kleparzu wykorzystałam do zrobienia wyjątkowo dobrej i zdaje się, że nawet zdrowej pizzy na orkiszowym spodzie pokrytym lekkim sosem na bazie jogurtu. Przepis przygotowałam specjalnie dla portalu He!!o Zdrowie, tam też zapraszam po szczegóły, więc wspięłam się na wyżyny swojej wyobraźni i tak kombinowałam, żeby użyć do tego dania kojarzącego się mimo wszystko z fast foodem, najzdrowszych składników. W końcu nazwa portalu zobowiązuje;)

No i cóż, po raz dwunasty trwam dumnie w moim miesiącu abstynencji. Jako człowiek niestroniący od biesiady, dosyć ciężko zniosłam pierwszy tydzień, ale zawsze sobie powtarzam, że początki są najtrudniejsze. Nie szkodzi, że w drugim i trzecim tygodniu również dorabiam ideologię dla wytłumaczenia sobie dlaczego to taka orka na ugorze. Bo, że ostatni tydzień zakrawa na tzw. masakrę, to się chyba rozumie samo przez się;)

I jeszcze wyznanie prosto z serca. Coraz większa chrapka bierze mnie na dynię. Więc walczę z sobą, bo to dla mnie od lat niezmiennie symbol jesieni i boję się utracić tego melancholijnego wyobrażenia, bo jak powszechnie wiadomo, jestem dość sentymentalną bestią (chociaż ostatnio jakby trochę mi zelżyło na tym polu). Pewnie się złamię, o ta kusicielka ma nade mną tajemną moc, a żeby zwalczyć pokusę trzeba jej po prostu ulec. A w dodatku ileż to już razy na własny użytek wypisywałam tu, na łamach mojego bloga kalumnie jakoby sierpień był wczesną jesienią? Czuję się więc zupełnie rozgrzeszona i z czystym sumieniem mam zamiar pomaszerować po dynię:)

A dziś jeszcze kurki, kumpiak i pizza:)

kury1 kury3


sałatka z botwiny

botwa

Niedawno stanęłam przed wyzwaniem przygotowania zdrowej botwinkowej potrawy dla portalu Hello zdrowie. Przyjęłam ją z radością, gdyż buraczki od niedawna, będąc szczerą, są bliskie memu sercu. Postawiłam na dość klasyczne, ale wyjątkowo udane, w moim mniemaniu, połączenie. Trochę słodkości, trochę  pikanterii – to nie może nie zadziałać:)