Posts tagged “cytryna

sernik limonkowy

limonkowy sernik1

Sernik, to nie jest moje ulubione ciasto. Jednak nasłuchałam się ze wszech stron tyle o limonkowym jego wydaniu na spodzie z ciasteczek, że moja wyobraźnia poczęła działać na bardzo wysokich obrotach. Za kwasami, jak by to nie brzmiało, przepadam, oj przepadam, dlatego bez większej walki dałam się skusić na ten placek. I nie pożałowałam! Co innego moja talia… Jest boski i nie waham się go wychwalać! Ja, sernikowy sceptyk.

Przepis, nieco zmodyfikowany, pochodzi z Moich Wypieków.

limonkowy sernik3

limonkowy sernik4

limonkowy sernik2


ryba w sosie cytrynowym

Naszła mnie ogromna ochota na ‚kostkę rybną’. Taką, jak się dawniej jadało i jaką od dawna nie miałam okazji się delektować.

Taka kostka kojarzy mi się z wielkim (zwłaszcza jak na owe czasy) sklepem spożywczym, nazwijmy to supersamem – Halą Targową w Krakowie. Jest to miejsce jak najbardziej kultowe. Rzeczona właściwa Hala Targowa stoi na dość rozległym placu handlowym, zwanym zwyczajowo, albo nawet gwarowo ‚Pod Halą’. W tygodniu chadza się pod halę w celu nabycia świeżych warzyw i owoców, a weekendy przepoczwarza się ona w pchli targ, gdzie zarówno koneserzy, kolekcjonerzy, jak i zacni krakowscy pijaczkowie wyprzedają antyki, dzieła sztuki, książki lub też zupełnie niezabytkowe, a kto wie czy czasem nawet nie mocno wyeksploatowane maszynki do golenia, grzebienie, znajdzie się nawet pusta butelka po trunku w korzystnej cenie;) Ogólnie rzecz biorąc – pod halą można wyszperać prawdziwe cuda, a po trudach i znoju poszukiwań przy okazji zjeść pyszną kiełbaskę z grilla, chociaż ta najpyszniejsza jest w godzinach wieczornych, z tzw. niebieskiej nyski:)

Jako dziecko chodziłam tam z Rodzicami co niedziela. Lubiłam to, nie ma co. Do tej pory się to zdarza i wspomnienia wracają, a jak powszechnie wiadomo, jam potwornie sentymentalna:) No i właśnie w budynku Hali Targowej kupowało się tę kostkę rybną, z mintaja. I mrożone placki ziemniaczane. Ależ to były pyszności:) Mrożone placki niedawno konsumowałam, więc teraz zamarzyłam o kostce:)

Przygotowałam ją w bardzo orzeźwiającej, cytrynowej wersji:)

Skład:

– 4 mrożone kostki rybne (u mnie z mintaja)

– 200 ml kwaśnej śmietany

– 1 cytryna (sok i otarta skórka)

– 1 żółta cebula

– 1 (lub więcej;)) ząbków czosnku

– odrobina oleju rzepakowego

– przyprawy: sól, pieprz cytrynowy, curry, tymimianek, suszona natka pietruszki, lubczyk, słodka papryka, trawa cytrynowa

Cebulę drobno pokroiłam i przysmażyłam na złoto na odrobinie oleju rzepakowego. Dodałam śmietanę, sok i skórkę z cytryny, przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy. Zagotowałam.

W naczyniu żaroodpornym umieściłam kostkę rybną, zalałam sosem i zapiekałam w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. przez ok. 25 minut.

P.S. A to śliczne naczynie do zpiekania dostałam w prezencie urodzinowym od Gregora:)