Posts tagged “ciecierzyca

falafel

falafel1

Falafel jadłam pierwszy raz dawno temu w Iranie. Pamiętam, że zupełnie nie potrafiłam zidentyfikować składników. Ale być może po prostu się nie zastanawiałam. Był to na tyle powszechny fast food, że podczas pobytu raczyłam się nim z dość dużą regularnością, na przemian z chelo kabab, przepalając owe przysmaki fajką wodną;) W Krakowie, zwłaszcza w okolicach Rynku, falafel również cieszy się popularnością, co wnoszę po jego obecności w menu. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy by zakosztować Orientu pod postacią ciecierzycowych kulek w mym rodzinnym mieście. Niedawno napadła mnie chrapka na falafel, ale postanowiłam szarpnąć się na własną wersję i zaliczam ją do nader udanych oraz nader perskich;)

falafel3

Na podstawie przepisu z bloga Olgi Smile

Falafel

400 g ciecierzycy
3 cebule
5 ząbków czosnku
2 garście poszatkowanej natki pietruszki
1 łyżeczka czarnego lub kolorowego pieprzu mielonego
2 łyżeczki soli
pół łyżeczki ostrej papryki
1 łyżeczka słodkiej papryki
1,5 łyżeczki kminu
1,5 łyżeczki mielonej kolendry
sok z 1 limonki i skórka z niej otarta
4 łyżki mąki pszennej
1 jajko
olej do smażenia
kasza kukurydziana do obtoczenia

Ciecierzycę namoczyłam przez noc w zimnej wodzie, a następnie dobrze ją odsączyłam i zblendowałam, ale nie na papkę. Dodałam pokrojoną w spore kawałki cebulę, czosnek, jajko, przyprawy oraz sok i skórkę z limonki. Zmiksowałam wszysko razem na niezbyt jednolitą masę. Dorzuciłam poszatkowaną natkę oraz mąkę i dokładnie wymieszałam.

Mokrymi dłońmi formowałam niewielkie kuleczki, które następnie obtaczałam w kaszy kukurydzianek i smażyłam na rozgrzanym oleju na złoty kolor.

falafel2


jesienna zupa z ciecierzycy

Wiadomo, że jesienią ma się ochotę na treściwsze potrawy. Dla mnie jest to czas, kiedy zaczynam nałogowo jadać zupy, bo w innych porach roku i warunkach meteorologicznych nie zawsze nam po drodze;)

Ta rozgrzewająca, gęsta, jesienna zupa z ciecierzycy jest nie tylko pyszna i sycąca, ale dodatkowo cieszy lekko orientalną nutą curry i szybkością przygotowania:) Moja wersja jest kompilacją przepisów zasłyszanych i przeczytanych w internecie.

Składniki (na 4 porcje):

– 400 g odsączonej z zalewy ciecierzycy (Cicer arietinum)

– 2 ziemniaki

– puszka pomidorów bez skórki / koncentrat pomidorowy

– 2 cebule

– 2 plastry chudej szynki wędzonej

– 4 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– bulion warzywny

– łyżka oliwy

– pęczek natki pietruszki

– przyprawy: łyżeczka curry,  czerwony pieprz, czerwona papryka, czubryca, odrobina gałki muszkatołowej, ‚warzywko’

W garnku, na oliwie poddusiłam poszatkowaną cebulę z dodatkiem curry, zmiażdżonych ząbków czosnku i drobno pokrojonej szynki. Dorzuciłam obrane, pokrojone w kostkę ziemniaki i odsączoną ciecierzycę. Całość zalałam bulionem warzywnym i dodałam pomidory. Wywar gotowałam do miękkości ziemniaków. Na końcu przyprawiłam a ok. 1/3 zupy zblendowałam dla zagęszczenia całości. Zupę podałam suto posypaną poszatkowaną natką pietruszki i z grzankami czosnkowymi:)