Posts tagged “babeczki

świąteczne babeczki z żurawiną

świąteczne babeczki1
W tym roku wigilia u mnie (tzn. u mnie i Gregora). Już nie po raz pierwszy, więc stresu nie ma. Chrzest bojowy przeszłam 4 lata temu, kiedy pierwszy raz podejmowałam Rodzinę na tej wyjątkowej wieczerzy. W noc poprzedzającą spotkanie robiłam jeszcze ostatnie pranie, piekłam placek i kończyłam gotować barszcz, kiedy awaria instalacji elektrycznej wzięła mnie z zaskoczenia (wszystkie sprzęty naturalnie na prąd). Do rana zostałam bez prądu, z plackiem na wpół upieczonym i z rozmrożonymi uszkami… Ale zachowałam zimną krew – przy świeczkach dekorowałam mieszkanie i wreszcie się wyspałam. Takie przeciwności losu nie są w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, ale liczę, że w tym roku nie zostanie mi zaserwowana powtórka z rozrywki.

Oprócz planów, jeszcze niczego nie przygotowałam. Nie miałam czasu. W sobotę udało mi się zdemontować moje mikro-studio mieszkaniowe po zakończonej dużej sesji z udziałem dżemów i nawet trochę posprzątać. Uwielbiam te sesje, ale trzeba przyznać, że w ich czasie wszystko wokół wygląda jak pobojowisko, a przez pokój trzeba przemieszczać się slalomem. W czwartek lepię z Babcią pierogi – już się umówiłyśmy, a reszta w swoim czasie. Tak sobie mówię.

Po „dżemowych zdjęciach” zostało mi nieco kruchych babeczek. Dorobiłam do nich najzwyklejszą budyniową masę z dodatkiem likieru jajecznego i żurawiny. Oprócz pomarańczy i mandarynki, to ona najbardziej kojarzy mi się ze Świętami. Głównie przez kolor. Czarny, czerwony i biały, to jedno z moich ulubionych połączeń. Nie tylko na zdjęciach, ale też w garderobie. Święta też często robię w tych barwach. Chociaż ubiegłoroczne niebiesko-fuksjowe też zawróciły mi mocno w głowie;)

świąteczne babeczki2 świąteczne babeczki3


babeczki z greckim likierem

babeczki greckie1

Kraków tonie w mrzawce, a ja mam tyle do zrobienia, że zrobiłam sobie muffinki.

Połączenie białej czekolady i greckiego likieru na bazie ouzo, który przywieźli mi z wakacji Rodzice, może wydać się ryzykowne, ale alkoholu w babeczkach jest jak na lekarstwo – tak dla podkręcenia smaku. Mglisty, anyżowy aromat wódki jest ledwo wyczuwalny, ale daje przyjemne doznania. A w razie stwierdzonej niechęci do lukrecjowych woni, nic nie stoi na przeszkodzie, by zrezygnować z tego składnika.

Chciałabym uprawić tutaj dziś jeszcze nieco prywaty, a mianowicie zaprosić Was na wystawę Węgiel BOOM!, która zacznie się już w najbliższą sobotę w Katowicach. W ramach tego wydarzenia zostałam poproszona o poprowadzenie warsztatów fotografii kulinarnej (21.09.), więc jesli ktoś z Was mieszka w okolicy i ma ochotę podyskutować o zdjęciach jedzenia lub powymieniać się doświadczeniami – będzie mi bardzo miło się spotkać:)

babeczki greckie2 babeczki greckie3 babeczki greckie4