Posts tagged “arbuz

deser arbuzowy à la eton mess

Inspirację widać na pierwszy rzut oka – bałagan jest;) Ale dużo lżejszy, zdrowszy i mniej słodki. Co nie znaczy, że mam jakąś awersję do oryginału, wręcz przeciwnie – wersja z college’u w Eton jest idealna. Ale nadszedł czas, by pójść o krok dalej i wypróbować inne składniki do przygotowania tego klasycznego deseru. I tak: truskawki zostały zamienione na kuleczki arbuzowe, bita śmietana na gęsty grecki jogurt, a bezy zastąpiły śliwkowe otręby. Jak dla mnie – opcja warta powtórzenia:)

deser arbuzowy à la eton mess
(proporcje wedle uznania)

kuleczki wydrążone z arbuza
gęsty jogurt (typu greckiego lub inny bardzo kremowy)
cukier puder
otręby pszenne granulowane (u mnie śliwkowe)
płatki migdałowe

Jogurt wymieszałam z cukrem pudrem, częścią granulatu otrębowego i płatków migdałowych, zostawiając nieco do posypania wierzchu. Wmieszałam również do jogurtu kawałki arbuza. Nałożyłam do miseczek mieszankę jogurtową, na niej umieściłam kuleczki arbuzowe, a wierzch posypałam resztą otrębów i płatków migdałowych.

Reklamy

szron arbuzowy

Nie da się ukryć, że pogoda nieprzerwanie wzbudza emocje, zwłaszcza latem, kiedy chyba większość urlopowiczów oczekuje słońca i upału. Nie wiem jak tam w innych rejonach Polski kształtuje się sytuacja, ale pogoda krakowska raczej mało kogo satysfakcjonuje (no chyba, że takich zimnolubnych, jak ja;)). Z drugiej strony, Krakowa nie można nazwać miastem typowo wypoczynkowym i różnorakie inne atrakcje rekompensują z pewnością braki aurowe;) No ale nie o tym chciałam, bo jako dla lokalnego patrioty są to dla mnie rzeczy oczywiste! Chciałam o arbuzowym szronie, dlatego takie pogodowe nawiązanie;) U mnie na termometrze dziś 12 st., więc nie zdziwię się, jak szron będę mieć nie tylko arbuzowy, ale także taki na szybie… Buahaha, żart myślę, że przedni, więc na nim poprzestanę i przejdę do moich ‚lodów’:)

Składniki:

– ok. 300 g odpestkowanego miąższu arbuza

– ok. 200 ml maślanki truskawkowej

– ok. 100 ml ubitej śmietanki 30%

– ok. 3 łyżki cukru pudru

– parę kropel esencji waniliowej (lub aromatu)

– szczypta cynamonu i kardamonu

Miąższ arbuza zblendowałam i zmiksowałam razem z cukrem pudrem, esencją waniliową i maślanką. Dodałam przyprawy i delikatnie zmieszałam z ubitą śmietanką. Mieszankę przelałam do plastikowej formy i wstawiłam na parę godzin do zamrażalnika mieszając co 15 minut widelcem, tak aby finalnie powstał szron.

Podawałam z bitą śmietaną i czekoladowo-orzechowymi chrupkami:)


koreczki arbuzowe

Sezon arbuzowy trwa:) Wszystko co arbuzowe, ogórkowe, melonowe, to jak najbardziej mój smak. A najbardziej zapach! Jedne z moich ulubionych perfum, to chyba najbardziej znany zapach od Davidoff’a – Cool Water, przez niektórych przezywany ‚ogórkiem’;)

Arbuz najchętniej spożywam po prostu – wgryzając się w jego miąższ lub też pod postacią wydrążonych i schłodzonych kuleczek. Właśnie takie kuleczki postanowiłam połączyć z resztą sera bałkańskiego, który wykorzystywałam wcześniej jako dodatek do zupy cukiniowej. Miks taki jest, nie ukrywajmy, dość specyficzny (zauważyłam, że w odniesieniu do kuchni, słowo ‚specyficzny’ często ma zabarwienie pejoratywne. Ale tym razem nie to miałam na myśli;)), ale wszystkim tym, którym nieobce i nieprzykre są mariaże smaków słodkich i wytrawnych powinien przypaść do gustu:)

Składniki:

– arbuz

– ser bałkański

– sałata

– przyprawy: kolorowy pieprz

– wykałaczki

Z miąższu arbuza wydrążyłam kuleczki i posypałam je grubo zmielonym kolorowym pieprzem. Ser bałkański pokroiłam w kostki a z porwanych na małe części liści sałaty złożyłam małe ‚bukieciki’.

Na wykałaczki na bijałam kolejno: kuleczki arbuzowe, kostki sera i ‚bukieciki’.