jak przetrwałam sierpień ;)

podpiwek1

Jak zawsze trąbię wokół, nie pijam alkoholu jak sierpień długi. Co roku. I tak już od 14 lat. To w mojej rodzinie tradycja i chociaż nikt mnie nie przymuszał, kiedyś, dawno temu postanowiłam podjąć to wyzwanie. Jakoś mi się udaje, ale nie ukrywam, z roku na rok jest jakoś coraz ciężej;) Już w zeszłym roku z kumplem, który zdecydował się dołączyć do wyzwania, zgodnie stwierdziliśmy, że podpiwek, kwas chlebowy i piwa bezalkoholowe są dozwolone. Bez tego serio, serio trudno jest wytrwać, zwłaszcza kiedy wokół żar się leje z nieba a wszyscy znajomi raczą się złotym płynem…

W tym roku, na fali moich kuchennych eksperymentów, uwarzyłam własny podpiwek. Wykonałam go wedle przepisu na opakowaniu specjalnej mieszanki do sporządzania podpiwku, więc nie ma się czym chwalić;) ale, ale! Od siebie zastąpiłam część cukru mieszanką miodu oraz stewii i dodałam przyprawy: kardamon, cynamon, wanilię i tymianek. I tak to przetrwałam sierpień;)

podpiwek2

podpiwek3

podpiwek4

Reklamy

2 Komentarze

  1. Super wyzwanie i super smacznie wygladajacy trunek! 🙂

    04/10/2016 o 8:28 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s