orkiszowa pizza z kurkami

kury2

Pierwsze tegoroczne kurki zakupione tradycyjnie na moim ukochanym stoisku na Kleparzu wykorzystałam do zrobienia wyjątkowo dobrej i zdaje się, że nawet zdrowej pizzy na orkiszowym spodzie pokrytym lekkim sosem na bazie jogurtu. Przepis przygotowałam specjalnie dla portalu He!!o Zdrowie, tam też zapraszam po szczegóły, więc wspięłam się na wyżyny swojej wyobraźni i tak kombinowałam, żeby użyć do tego dania kojarzącego się mimo wszystko z fast foodem, najzdrowszych składników. W końcu nazwa portalu zobowiązuje;)

No i cóż, po raz dwunasty trwam dumnie w moim miesiącu abstynencji. Jako człowiek niestroniący od biesiady, dosyć ciężko zniosłam pierwszy tydzień, ale zawsze sobie powtarzam, że początki są najtrudniejsze. Nie szkodzi, że w drugim i trzecim tygodniu również dorabiam ideologię dla wytłumaczenia sobie dlaczego to taka orka na ugorze. Bo, że ostatni tydzień zakrawa na tzw. masakrę, to się chyba rozumie samo przez się;)

I jeszcze wyznanie prosto z serca. Coraz większa chrapka bierze mnie na dynię. Więc walczę z sobą, bo to dla mnie od lat niezmiennie symbol jesieni i boję się utracić tego melancholijnego wyobrażenia, bo jak powszechnie wiadomo, jestem dość sentymentalną bestią (chociaż ostatnio jakby trochę mi zelżyło na tym polu). Pewnie się złamię, o ta kusicielka ma nade mną tajemną moc, a żeby zwalczyć pokusę trzeba jej po prostu ulec. A w dodatku ileż to już razy na własny użytek wypisywałam tu, na łamach mojego bloga kalumnie jakoby sierpień był wczesną jesienią? Czuję się więc zupełnie rozgrzeszona i z czystym sumieniem mam zamiar pomaszerować po dynię:)

A dziś jeszcze kurki, kumpiak i pizza:)

kury1 kury3

Reklamy

6 Komentarzy

  1. Pizza wspaniała, zdjęcia piękne 🙂

    09/08/2014 o 1:16 pm

  2. Zdjęcia jak zwykle świetne, pizza sama w sobie pewnie też. Będę musiała spróbować kurek na pizzy.
    Mam tylko małą uwagę – w pierwszym zdjęciu strasznie rozprasza tytuł artykułu wychodzący z gazety pod spodem na górze kadru (to „…erem …yszłość :)). Ucięłam sobie przewijając zdjęcie w dół i jest o niebo lepiej dla całej kompozycji.

    Ciekawi mnie też czy swoje zdjęcia wykonujesz przy dziennym świetle czy studyjnym?

    pozdrawiam,
    Kasia

    09/08/2014 o 8:21 pm

  3. Nata, no przeca wiadomo, że sierpień to już początek jesieni. Wystarczy spojrzeć na brązowiejące liście. 😀 Ja tam dzisiaj już pierwsze cud-miód urody dynie zakupiłam i choć nie brzmi to poważnie, to rozgrzeszam i siebie, i Ciebie. 😉
    Aha i nie mogę darować, że tą pizzą tak po oczach dajesz. U nas chwilowo kurki zniknęły – susza! 😦

    14/08/2014 o 9:57 pm

  4. mollisia

    pizza też nie należy do moich ulubionych dań. jeśli ją robię, to tylko ze względu na mojego eR. i czasem przez wzgląd na kończące żywotność składniki, które można upchnąć właśnie w pizzę 😉 ale zawsze na zdrowym cieście 🙂

    a zdjęcia obłędne. jak zawsze. oglądałam także te z poprzednich wpisów i myślałam sobie tak: ale moment, Ty to wszystko sama pieczesz?gotujesz?i masz na to czas? i… też bym tak chciała 🙂

    Pozdrawiam cieplutko!

    23/08/2014 o 12:15 pm

  5. Natalia, też mam problem z tą dynią, bo też mi się kojarzy z jesienią. Ale powiem Ci, że moja dynia na działce, która rośnie bez żadnych wspomagaczy już się nadaje do zerwania! I no cóż dziś raczę się zupą dyniową 😀

    27/08/2014 o 2:08 pm

  6. Super super smakowite zdjęcia. Niesamowita różnorodność.

    18/12/2014 o 6:22 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s