fasola z chili i topinamburem

fas1

Niby nie jest zimno, a ciągle marznę. Może to przez tę wilgoć w powietrzu? Dziwnie się czuję, kiedy świeci słońce, a ja coraz szczelniej owijam się szalikiem i coraz głębiej naciągam baranią czapę. Ale nie czarujmy się, mogło być o wiele gorzej. Póki w domu czeka na mnie czynny kaloryfer, a w barze grzane, korzenne piwo, to naprawdę nie godzi się narzekać.

Ostatnio mało gotuję dla siebie (to absolutnie nie narzekanie, bo kocham tę robotę:)), bo ani nie ma okazji ani czasu. Dlatego kiedy ostatnio przygotowałam barszcz zabielany od podstaw i ostrą fasolę, to byłam z siebie tak dumna, jakbym co najmniej skończyła porzucony przed kilku laty doktorat. Miła odmiana po mrożonych pierogach (żeby to jeszcze własnej produkcji…), którymi blogerka kulinarna karmi siebie i męża;)

fas2 fas3

Advertisements

One response

  1. zdaje się, że ktoś „pożyczył” sobie wasze przepisy i zdjęcia… https://www.facebook.com/media/set/?set=a.447627795288233.118634.446857088698637&type=3

    26/09/2014 o 1:00 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s