rozdwojenie ;)

bo

Nie da się ukryć, że sesje zdjęciowe rządzą się swoimi prawami. Z jednej strony zaczynam nakłuwać pomarańcze goździkami i rozglądać się za poupychanymi niespełna rok temu do szafek ozdobnymi mikołajami, a z drugiej przyszło mi uganiać się za świeżymi i względnie ładnymi truskawkami (o dziwo udało się namierzyć, oczywiście niezrównanym i uzbrojonym okiem Matczyska, takie, które dodatkowo mają smak!;)) oraz borówkami, a one bez wątpienia bardziej kojarzą się z latem. Ale i tak bywa.

A tymczasem na krakowskim rynku i pod naszą sztandarową galerią handlową stanęły już świąteczne kramy. Ubolewam, ale z powodu natłoku pracy nie miałam jeszcze okazji ich odwiedzić, a pierwszy grudnia, to taka wyborna pora! Mam nadzieję, że wykroję chociaż chwilę, by poszwendać się między straganami, wypić grog i zjeść moją ulubioną ziemniakową sprężynę. A gdyby jeszcze sypał na mnie gruby śnieg, to już o nic bym nawet nie prosiła pod choinkę;)

Advertisements

2 komentarze

  1. Za punkt honoru dałam sobie abym przeczytała ciebie od początku do końca! Czemu ja wcześniej ciebie nie widziałam że ty taka zdolniacha jesteś?

    02/12/2013 o 2:35 am

    • Proszę Cię, zamęczysz się Dziewucho 😉 Ale dzięki, bardzo mi miło 🙂

      09/12/2013 o 12:20 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s