Najedzeni Fest jesień 2013

naj2

Ubiegły weekend zaskakująco upłynął mi pod znakiem wydarzeń kulturalno-kulinarnych. Zaskakująco dlatego, że mój charakter sprawiający złudne wrażenie otwartego i optymistycznego, podczas gdy w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie, po prostu mi na to zwykle nie pozwala;) Chociaż lubię „zgromadzenia ludowe”, a tłum jest moim naturalnym środowiskiem, w którym czuję się niczym ryba w wodzie, to jednak nie potrafię się zwykle odnaleźć towarzysko wśród ogromu nowych osób.

Inna sprawa, że nie planowałam nigdy wcześniej zajmować się blogowaniem na tyle poważnie, by partycypować w różnego rodzaju inicjatywach związanych ze środowiskiem blogerskim. Stało się jednak nieco inaczej i parę razy z przyczyn zawodowych dałam się namówić na uczestnictwo w kulinarnych festiwalach i warsztatach. Takie wydarzenia zawsze kończą się mym rozdarciem i refleksją, gdyż jako blogerka najlepiej się czuję siędząc w moim kąciku, koło okna i w niedalekiej odległości od kaloryfera, mając pod ręką pled w renifery. Do tego moje blachy, dechy, mój aparat i w zasadzie niczego więcej nie potrzebuję. Wychodzenie z tym „do ludzi” w tzw. realu napawa mnie pewnym dyskomfortem i obawami (z gruntu jestem człowiekiem małej wiary w sukces), ale z drugiej strony – miło czasem poczuć przynależność do społeczności, która pasjonuje się czymś powinowatym. Dlatego powoli wyłażę:)

Wziąwszy pod uwagę powyższe, miniony weekend był wprost szaleńczy!;) Nie dość, że zapisałam się na warsztaty Orange Blog Talks Taste, to idąc za ciosem, kolejnego dnia udałam się na Najedzeni Fest!

Obydwa wydarzenia były ciekawe, głównie przez wzgląd na to, że poznałam kilku krakowskich i nie-krakowskich blogerów:) Podczas Orange Blog Talks Taste wysłuchałam paru interesujących wykładów, z treścią których nie zawsze mogłam się zgodzić – ale oczywiście cenię odmienny punkt widzenia, zwłaszcza, że sama nie jestem ekspertem. Spożyłam wyborną zupę dyniową przygotowaną przez Organizatorów (a muszę zaznaczyć, że wybór potraw był dużo większy) i przypomniałam sobie, jak sama kiedyś stałam wraz z moją kapelką na tej scenie, ale w zupełnie innym charakterze:) Było to zdecydowanie ubogacające przeżycie pomagające usystematyzować i poszerzyć swoją wiedzę na temat blogosfery.

Najedzeni Fest dosłownie przygniótł mnie ilością kłębiących się fascynatów kuchni. Nie widziałam poprzedniej edycji, więc tym chętniej wybrałam się na jesienną, żeby wreszcie zobaczyć, co też wyprawia się podczas krakowskich festiwali kulinarnych. Dodatkowo była to niejako „podróż sentymentalna”, gdyż w nieczynnym już Hotelu Forum, gdzie odbywała się impreza, ostatni raz byłam blisko dwanaście lat temu, przy okazji własnej studniówki. Wiele się od tamtej pory nie zmieniło, no, o tyle, ile mogłam dostrzec pośród tych wszystkich stoisk z jedzeniem;) A jedzenie, sądząc po unoszących się aromatach, musiało być wyjątkowo smaczne. Zakupiłam co prawda jedynie laskę kabanosu, gdyż moja natura znów dała o sobie znać i nie pozwoliła mi przedzierać się przez tłumnie zgromadzonych. Cieszą mnie ogromnie tego typu inicjatywy, a wnioskując z ilości przybyłych, są pewnie i potrzebne w Krakowie. Podobały mi sery, pieczywo, wina i wędliny, wyroby restauracji i blogerów. I mimo że trochę nie potrafiłam się w tym wszystkim odnaleźć, muszę docenić ogromny wkład Organizatorów i wystawców w całe przedsięwzięcie. Zdecydowanie warto było to wszystko zobaczyć:)

naj1 naj7 naj5 naj6 naj4 naj9 naj11 naj8 naj10 naj3

Advertisements

2 komentarze

  1. Ada

    To ja się tym bardziej cieszę, że postanowiłaś „wyjść do ludzi”, bo dzięki temu miałam okazję Cię w końcu poznać, a miło poznawać tych, których się od dawna podziwia 😀

    28/10/2013 o 12:56 pm

    • Ada, proszę Cię, nawet mnie nie zawstydzaj! Mnie również było bardzo miło poznać 🙂

      28/10/2013 o 10:41 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s