KUCHNIA w listopadzie

ku3

Ostatnio miałam przyjemność pracować nad bardzo sympatycznym materiałem dla magazynu KUCHNIA. Sympatyczny, bo ciastkowy. A na dodatek parę przepisów przypomniało mi słodkości z dzieciństwa: mam tu na myśli PRL-owskie orzeszki i proustowskie magdalenki.

Jak zwykle, kiedy coś jest „na już”, spotkało mnie kilka przygód, które skutecznie podniosły mi ciśnienie i o mały figiel przekreśliłyby powodzenie całego przedsięwzięcia. Tym figlem okazało się nie co innego, a foremki do canelé. Najpierw nieprzezwyciężone trudności ze znalezieniem ich w Krakowie, potem nieprawdopodobne perypetie podczas sprowadzania ich z innego miasta (potocznie mówiąc, gdyby miały nogi, to by szybciej do mnie dotarły;)). Koniec końców, w dzień deadline’u, w pocie czoła ucierałam, piekłam i fotografowałam, ale co najważniejsze – udało się! Jednak żeby oddać sprawiedliwość, muszę zaznaczyć, że ciastka warte były całego zachodu – wyszły rzeczywiście pyszne! I nie mam na myśli tylko canelé – reszta również nie zagrzała długo miejsca na paterze, a cake pops’y pojechały z nami nawet na wycieczkę do Gdańska.

Po przepisy (i dużo ciekawych artykułów) odsyłam oczywiście do magazynu KUCHNIA i jeśli tylko macie potrzebne foremki, lub naturę zdobywcy, jeśli foremkami jeszcze nie dysponujecie, to wypróbujcie koniecznie! Ciasteczka jak znalazł na jesienne wieczory:)

Poniżej zdjęcia z magazynu oraz tradycyjnie – garść moich ulubionych, które nie weszły do numeru.

ku2

ku4 ku5 ku6 ku1 ku9 ku7

Advertisements

8 komentarzy

  1. Natalia, no co tu się rozwodzić… Piękne jak diabli. Piękne jak zwykle. 🙂

    25/10/2013 o 9:28 pm

  2. „Mniam mniam” to jedno. A „ach ach jakie foty”, to drugie. 🙂

    26/10/2013 o 10:13 am

  3. Obejrzałam z zachwytem – nie wiem od czego zacząć wypróbowanie przepisów. 😉

    26/10/2013 o 1:21 pm

  4. a ja mam firmę do canele kupioną ekhem w auchanie 😉 Chętnie skorzystam z Twojego przepisu, piękne zdjęcia, jak zawsze!

    27/10/2013 o 5:45 pm

    • Zielenino, no proszę Cię, a ja się tyyyle oszukałam 🙂
      Dzięki za miłe słowa, ale muszę uściślić, że przepisy nie są moje – pochodzą z archwiwum KUCHNI.
      Pozdrawiam 🙂

      28/10/2013 o 10:30 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s