pasta jajeczna

pasta jajeczna1

Wieki jej nie robiłam, a przecież w moim domu była taka popularna! Zwyle zanim się ją zrobiło, ubywało połowy, bo trzeba było przecież sprawdzić, czy już dobrze doprawiona, czy składniki się już idealnie połączyły. A sprawdzało się zwykle na tyle zapamiętale, że na chleb niewiele zostawało. Kiedyś jajka nie znajdowały się w obszarze moich kulinarnych zainteresowań, ale jednak, jak w większości podobnych przypadków, nadszedł ten dzień, kiedy jajka stały się nagle pyszne i nieodzowne. I to w każdej możliwej postaci (wyłączając surowe – to dla mnie nadal ekstremum). Tak o tym ostatnio rozmyślałam, a rozmyślania owe doprowadziły mnie do ukręcenia sobie na śniadanie tej najprostszej w świecie pasty z jajek. Rodzinna, ortodoksyjna wersja zaleca użycie poszatkowanej cebuli, jednak mój żołądek źle ją znosi w postaci nieobrobionej, dlatego postanowiłam oszczędzić mu stresu i podmienić zdradziecki na surowo składnik (który skądinąd uwielbiam!) na łatwiej przyswajalny przez me trzewia szczypiorek.

A już jutro wyruszam na weekend do Katowic. Jadę na koncert! Samego Paddy’ego Kelly:D Obawiam się (a jest to obawa granicząca z pewnością), że zedrę gardło doszczętnie, a moi przedszkolni uczniowie przez najbliższy tydzień nie uświadczą dźwięku mego głosu, więc wszelkie nowe piosenki o wiośnie będą musiały ulec odroczeniu;)

pasta jajeczna2

pasta jajeczna3

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s