zupa krem z żółtego grochu

groch1

Ta zupa robi się sama, a jej smak jest iście stołówkowy. Czasem, gdy jem dużo potraw o intensywnm smaku, bierze mnie w końcu ochota na coś naprawdę mdłego. I to jest właśnie ta polewka. Nic się w niej nie dzieje, jest zupełnie zwykła i dlatego taka dobra. G. bardzo często składa na nią zamówienie, prawie tak często, jak na mielonego. A ja nie oponuję.

groch2

groch3

Dostaję ostatnio sporo wiadomości w sprawie zamieszczania przepisów w języku angielskim. Większość moich potraw jest bardzo prosta, jednak wychodząc naprzeciw niepolskojęzycznym Czytelnikom postaram się również podawać przepisy po angielsku.

Lately I get a lot of requests to put here recipes in English. Most of my food is very simple, but in order to satisfy non-Polish-language Readers I will also try to post English versions of the recipes.

creamy pea soup

500 ml of vegetable stock
150 g of yellow peas
2 cloves of garlic
salt & pepper

I put the peas into vegetable stock and cooked until peas became soft (about 1 hour). I added crushed garlic and seasoned soup with salt and freshly ground black pepper. I liquidized soup and  served with diced boiled potatoes and slices of fried sausage.

groch4

Advertisements

12 komentarzy

  1. Jednym słowem, stara, poczciwa grochówa. 🙂
    Ps. Nata, co to za straszny przyrząd na zdjęciu? 😀 Mam narzędzie, że to nie jest narzędzie tortur (jak w Seksmisji :D).
    Zdjęcia miodzio. 🙂

    03/02/2013 o 5:40 pm

    • A jak 🙂 Małgoś, to jest taka ‚ubijaczka’ stara 🙂

      03/02/2013 o 6:42 pm

  2. piękna i narobiłaś mi smaku:))

    03/02/2013 o 5:41 pm

  3. uwielbiam takie zupy! 🙂

    03/02/2013 o 6:02 pm

  4. Aga

    Stołówkowa grochówa to jest to!!! Kojarzy mi się z takim ogromnym srebrnym garem na obozie harcerskim, w którym nie byłam ale rodzice wykupowali tam obiady. Stałam więc grzecznie z menażką w długaśnej kolejce czekając na przydział- grochówkę mieli najlepszą!!!

    04/02/2013 o 7:44 pm

    • Jako dziecko nie byłam ani na kolonii, ani w harcerstwie, ani w stołówce, a do tej zupy przekonywałam się latami. Ale teraz już jestem w stanie pojąc ten sentyment, bo jest coś w tym najzwyklejszym, przetartym grochu 🙂

      05/02/2013 o 11:04 am

  5. Pingback: Friday’s For The Love of Food | Foodienarium

  6. Gary Michy

    Super grochówka, narobiłaś mi apetytu 🙂

    09/02/2013 o 11:15 pm

  7. Pingback: Friday’s For The Love of Food Weekly Links Roundup | Foodienarium

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s