weekendowe śniadanie

jajecznica3

Właściwie nie wiem jaką proweniencję ma ten zwyczaj, jednak odkąd sięgnę pamięcią w moim Domu w wolne dni na śniadanie obowiązkowo jadało się jajka. I mam dziwne przeświadczenie, że nie tylko w moim Domu.

Pamiętam czasy kiedy mieszkaliśmy u Dziadków. Gdy przychodziła sobota, Dziadek zajadał się wyczekaną przez cały tydzień jajecznicą ze skwarkami (których zapachu nie znosiłam;)) lub jajkami na miękko po wiedeńsku.

Ja sama długo obchodziłam jaka szerokim łukiem, a jeśli już dałam się namówić, zwykle zachęcona paroma groźbami, godziłam się przełknąć jajecznicę, ale taką, do której niezbędny był nóż i widelec lub omlet z dżemem truskawkowym.

Teraz oczywiście moje relacje z jajkami (jakkolwiek to brzmi) uległy znacznej poprawie i nie rozpoczynam weekendu inaczej niż jajecznicą. Ta dzisiejsza jest o tyle niestandardowa, że przygotowana na kaczym tłuszczu (o którym niegdyś naczytałam się wiele dobrego, czego niestety nie potwierdził mój znajomy lekarz). Tłuszcz z pysznymi dodatkami w postaci cebuli, miodu, czosnku i tymianku pozostał mi po niedawnym pieczeniu kaczki. Był tak aromatyczny, że postanowiłam się go nie pozbywać, mimo iż nie przepadam za zwierzęcymi tłuszczami. Muszę przyznać, że z jajecznicą współgrał cudownie!

jajecznica2

Reklamy

4 komentarze

  1. Ale mam teraz ochotę na jajecznicę! I te skwarki 🙂 Ja jako dziecko miałam dokładnie odwrotnie. Jak tylko je wyczułam to pchałam łapy w gorącą patelnię. Utrapienie 🙂

    18/01/2013 o 2:23 pm

  2. Nathalie

    Wow great idea Natalia, your „french omelette” looks so good ! 🙂

    18/01/2013 o 10:54 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s