Berlin 2012

Co ja mogę napisać o Berlinie? Dla mnie, to jeden wielki sentyment. Tym większy, że dawno nie byłam.

Tym razem przywitał mnie burym niebem i silnym wiatrem. Czy mogłabym wymarzyć sobie lepszą aurę? Co prawda przemarzłam niemiłosiernie eksplorując dalekie, wschodnie rubieże Berlina, ale zjedzony na Alexander Platz donut z różowym lukrem wynagrodził mi wszelkie temperaturowe niedogodności:)

Ten donut, to nie bez kozery. To moje wspomnienie z dzieciństwa. Pamiętam jesień 1998, kiedy często wracając ze szkoły zatrzymywałam się na tego pączka w zlikwidowanym już dawno lokalu Dunkin’ Donuts na rogu ulic Lubicz i Westerplatte. Strasznie w tamtych latach fascynował mnie truskawkowy lukier, dlatego będąc w Berlinie nie odmówiłam sobie tego cymesu;)

Reklamy

12 Komentarzy

  1. Hello, super zdjecia i interesujacy blog, widze ze piszesz juz od paru lat. Ciesze sie ze znalazlam (dzieki Francuskiej strony Geek&Food ktorym sie najwyrazniej spodobalo). Czytajac daje chech wpadnac do Polski.

    29/10/2012 o 11:27 pm

    • Bardzo, bardzo mi miło i bardzo, bardzo dziękuję 🙂
      Zapraszam do Polski!

      29/10/2012 o 11:46 pm

  2. O tak:) Berlin pięknym miastem jest. Jedną z rzeczy, która utkwiła mi w pamięci to mur fragment muru berlińskiego z trylionem przylepionych do niego gum do żucia:) Duże wrażenie robią też okolice Warschauer Strasse – szczególnie nocą:) Pozdrawiam

    30/10/2012 o 7:40 am

    • Zgadzam się w pełni 🙂 A co do tego fragmentu Muru z gumami, to na jednym zdjęciu właśnie się do niego „przytulam” 😉

      30/10/2012 o 11:05 am

  3. W Berlinie nie była, ale lubię takie urbanistyczne zdjęcia 🙂 fajnie, że zauważają Cię również fani z zagranicy:)

    30/10/2012 o 8:41 am

    • Berlin jest supcio 🙂 Dziękuję Ci kolejny raz za miłe słowa 🙂

      30/10/2012 o 11:06 am

  4. Alicja

    Witam panią serdecznie. No, wielka szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o tej wyprawie do Berlina, mogłaby Pani wpaść do nas na rozgrzewającą herbatę 🙂 Więc następnym razem proszę o nas pamiętać – a mojego męża wyślemy po donuty z truskawkowym lukrem 😉
    Pozdrawiam!

    30/10/2012 o 12:00 pm

    • O jejku, ależ mi miło! Gdybym tylko wiedziała, to chętnie bym skorzystała z zaproszenia! Następnym razem nie omieszkam! 🙂 Donut z różowym lukrem, gorąca herbata i miłe Towarzystwo – to mnie w pełni przekonuje 🙂
      Pozdrawiam serdecznie!

      30/10/2012 o 12:03 pm

  5. Gdy jechałam do Berlina na ćwiczenia terenowe na studiach, nie oczekiwałam zbyt wiele. Jakże się zdziwiłam, jak już tam się znalazłam – to bardzo zróżnicowane miasto, pełne historii – największe wrażenie zrobiły na mnie muzeum żydowskie i Bauhaus. Nie mówiąc już o kopule Reichtagu czy Potsdamer Platz, a byłam tam w grudniu…wiec było jeszcze bardziej ponuro…

    30/10/2012 o 3:03 pm

    • Zgadza się, Berlin jest wyjątkowo ciekawym miastem, naznaczonym wybitnie przez historię, pełnym symboli. Bardzo je lubię i fajnie, że Ty też 🙂

      05/11/2012 o 10:00 pm

  6. A i zapomniałam dodać, że jadłam tam najlepszy kebab (niedaleko Warshauerstrasse).

    30/10/2012 o 3:04 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s