faszerowany kabaczek

Wróciliśmy szczęśliwie ze Zgierza. Zaśpiewałam, udało mi się z mej zbolałej gardzieli wydobyć głos;) Zgierz przywitał nas deszczem i przenikliwym zimnem, co w odniesieniu do festiwalu nie jest najszczęśliwszą koincydencją. Ale dla mnie, mimo przeziębienia, taka aura to przyjemność. Owinęłam się płaszczem, na szyi zawiesiłam szalik, zgrabiałe ręce otuliłam mitenkami i wraz z G. ruszyłam na podbój miasta:) Podobało nam się!

A teraz jeszcze na chwilę pozostanę w tak lubianym przeze mnie zimowym klimacie fotograficznym. Chociaż cieszę się jesienią, cieszę się bardzo. I staram się korzystać z jej darów, bo potem zawsze jest przykro, kiedy się skończą i to męczące przeświadczenie, że można było bardziej i więcej. Ale w tym roku tak nie będzie. Zjadłam już chyba 10 kilo orzechów, grzyby na wszystkie ulubione sposoby, a w zamrażalniku czekają na swój czas zamrożone litry zupy dyniowej i leczo. Żeby jeszcze nadrobić rażące braki w spożyciu owoców – wtedy uznam jesień za spełnioną. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu;)

faszerowany kabaczek

duży kabaczek
woreczek kaszy jęczmiennej
2 cebule
30 dkg podgrzybków
1 marchewka
1 pietruszka
3 (lub więcej;)) ząbki czosnku
2 łyżki zielonego groszku (u mnie mrożonego)
łyżka oleju rzepakowego
2 łyżki bułki tartej
300 ml bulionu warzywnego
sól & pieprz, chilli

Ugotowałam kaszę w bulionie.

Przekroiłam kabaczka wzdłuż i wydrążyłam jego miąższ.

Na niewielkiej ilości tłuszczu udusiłam poszatkowaną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, poszatkowaną marchewkę i pietruszkę, groszek, pokrojone grzyby i pokrojony miąższ kabaczka. Wymieszałam z kaszą jaglaną i doprawiłam.

Połówki kabaczka posypałam wewnątrz przyprawami, nafaszerowałam i posypałam niewielką ilością bułki tartej.

Zapiekałam kabaczka w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez ok. 30 min., aż skórka zmiękła.

Reklamy

13 Komentarzy

  1. jak zawsze urzekające zdjecia i do tego pyszny kabaczek:)

    25/09/2012 o 12:51 pm

  2. Ładnie podane i smacznie wygląda. Dobre zdjęcia

    25/09/2012 o 3:42 pm

  3. Dlaczego robisz takie świetne fotki, a ja musze Tobie zazdrościć:)

    26/09/2012 o 5:24 pm

  4. Aga

    Ależ obfity! Wypchałaś go po brzegi – strawa w sam raz na jesienne amplitudy temperatur …swoją drogą – wyszłam dziś z domu jak Eskimos, wróciłam dźwigając oburącz swe okrycia wierzchnie…totalne pogodowe wariactwo!!!

    26/09/2012 o 8:01 pm

    • Nie miałam litości faszerując 😉 A z tym Eskimosem, to mam dokładnie to samo 🙂

      27/09/2012 o 11:20 am

  5. Ale piekna jesien u Ciebie nastala

    28/09/2012 o 7:50 pm

  6. Ale świetny pomysł. Owszem też robiłem faszerowany kabaczek ale z mielonym. A tu naprawdę ciekawy pomysł

    01/10/2012 o 6:50 pm

    • Bardzo dziękuję i cieszę się, że się przepis spodobał 🙂

      01/10/2012 o 10:16 pm

  7. Ech tez mam taki koszyczek, ale Twoje kompozycje przerastają mój słaby talent i sprzęt fotograficzny, kabaczek jest przedni, bardzo lubię 🙂

    05/10/2012 o 10:05 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s