krem podgrzybkowy

Jestem tak monotematyczna, jak już się na coś uprę, że aż samą mnie to na poły bawi, na poły dziwi. Jak grzyby, to codziennie przez 2 tygodnie, pod każdą postacią, aż do obrzydzenia (eeee, to chyba niemożliwe:)). Jak zupa, to ciągle tylko te kremy i kremy i nic, w co można by wbić ząb nie ma prawa pływać w talerzu. A teraz to jak nie dynia, to właśnie grzyby i orzechy do wszystkiego! Cóż ta jesień robi z człowiekiem?:)

Dziś znów krótki przepis, na zupę, którą każdy zna, ale jakoś zapragnęłam, żeby znalazła się tutaj wśród innych jesiennych przysmaków, które wyglądają nader zimowo:) Trzy składniki na krzyż, ale jaką mają moc!

krem podgrzybkowy

30 dkg podgrzybków
2 cebule
500 ml bulionu warzywnego
1 łyżeczka masła
sól & pieprz, suszony tymianek

Cebulę obrałam, pokroiłam w drobną kostkę i zeszkliłam na maśle.

Oczyszczone grzyby pokroiłam w paski, dorzuciłam do cebuli, zalałam bulionem i ugotowałam do miękkości.

Doprawiłam i zmiksowałam zupę na gładki krem.

Advertisements

4 komentarze

  1. Aga

    Zacna zupa.
    Sezon wymusza zachłystywanie się urodzajem, poza tym ciąży nad nami świadomość, że już niebawem nasze stragany zubożeją i nie będzie ani grzybów, ani pękatej dyni, ani pomidorów malinowych nie będzie – ino chleb, kapucha i przetwory…
    Trzeba zatem na zapas się przejeść by zimne miesiące choć wspomnieniami bujnymi uraczyć!! 🙂

    19/09/2012 o 12:07 pm

  2. Natalia! bardzo lubię Twoje opowieści, szczególnie na swój temat; zdjęcia uwielbiam!:)

    20/09/2012 o 2:07 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s