makaron z podgrzybkami

Dziś znów rzecz z serii, nie bójmy się tego powiedzieć, niewymagających. Kiedy widzę na straganach te obfite dary jesieni, to po prostu nie mam serca ich nazbyt przetwarzać i wybieram jak najprostsze formy obróbki. Przynajmniej przy pierwszym podejściu. A jak już się nacieszę klasycznymi połączeniami i niezaburzonym smakiem, mogę spokojnie przejść do eksperymentów;) Ale nie tym razem.

Z pierwszych podgrzybków robię zwykle zupę, nadzienie do pierogów lub wraz z dużą ilością cebuli dodaję je do kaszy. Albo prosty sos do makaronu:) Przepis chyba każdy zna, więc tak w skrócie:

sos podgrzybkowy

40 dkg podgrzybków
2 cebule
200 ml kwaśnej śmietany
1 łyżeczka oleju rzepakowego
sól & pieprz, rozmaryn

Cebulę pokroiłam w drobną kostkę i poddusiłam na niewielkiej ilości oleju. Oczyszczone grzyby pokroiłam w plastry i dorzuciłam do cebuli. Dusiłam aż zmiękły. Doprawiłam, dodałam śmietanę, dokładnie wymieszałam i pogotowałam jeszcze przez chwilę, by smaki dobrze się połączyły. Posypałam rozmarynem.

Podałam z makaronem i kawałkami przypieczonego wędzonego boczku.

Advertisements

12 komentarzy

  1. ten talerz/taca, po prostu przepiękny! 🙂

    12/09/2012 o 10:24 am

  2. Ze mnie grzybiarka żadna i całe szczęście, bo zapewne pierwszy zebrany byłby moim ostatnim w życiu. 🙂 Ale jeść uwielbiam i jak mnie rodzina obdarzy to traktuję nasze leśne grzyby prawie jak trufle. 😀
    Fajne danie, a boczuś wprost uroczy. 🙂

    12/09/2012 o 10:57 am

    • Hehe 😉 Ja również zbieractwem grzybów się nie param i wolę zostawić to ekspertom 🙂 Ale uwielbiam je i traktuję z taką samą atencją, jak Ty 🙂 A z boczkiem tym lepsze 🙂

      12/09/2012 o 11:14 am

  3. Aga

    Ja za to zbierać grzyby uwielbiam, nawet chyba bardziej niż jeść. Ma padać od jutra, więc oczyma duszy mojej już widzę te bory utkane brązowymi i pomarańczowymi łebkami…

    Tym razem u Ciebie kompozycja iscie średniowieczna, Piasta tylko jakiego brakuje…;)

    12/09/2012 o 12:12 pm

    • Jej, też bym się chciała znać na grzybach i w dodatku czerpać radość z grzybobrania! Mam nadzieję, że Twoje łowy będą owocne, lub może bardziej „grzybocne” i uraczysz na blogu jakąś z nich smakowitą propozycją 🙂
      A porównanie do Piastów mojej stylizacji… cóż, nie mogłaś celniej trafić w moje czułe sjerce 🙂 Dzięki stokrotne za miłe słowa!

      13/09/2012 o 12:20 am

  4. przepiękne te Twoje grzyby, a z boczkiem doskonałe, dodałam do grzybów kapustę włoską, za radą Tessy Capponi – Borawskiej i też były doskonałe. piękne zdjęcia, jak zwykle:)

    14/09/2012 o 11:26 am

    • Dziękuję 🙂
      W towarzystwie kapusty włoskiej nigdy nie jadłam takich grzybów! Skoro polecasz, to na pewno przy okazji spróbuję 🙂

      14/09/2012 o 2:57 pm

  5. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger Award. Szczegóły na blogu: http://warsztatsmaku.blogspot.com/2012/09/the-versatile-blogger-award.html
    Pozdrawiam!

    14/09/2012 o 2:29 pm

  6. Klasyczne danie podane w niecodzienny sposób. W sb jadę na grzyby, uwielbiam je zbierać i przetwarzać, oby było ich dużo 😉

    18/09/2012 o 11:01 am

    • No to powodzenia! Mam nadzieję zobaczyć wyniki grzybobrania na blogu 🙂

      19/09/2012 o 11:16 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s