babeczki z owocami

Z popuchniętymi kostkami przerabiam jak szalona zbiory przywiezione niedawno z naszej Stróży. Aż się nie chce wierzyć w tę obfitość patrząc na uginający się pod ciężarem łowocu sad. Cały tragizm sytuacji polega na tym, że w naszej rodzinie nie ma komu zjadać tych wszystkich dżemów, konfitur i innych szeroko pojętych przetworów. Nie mogę pozbyć się z pamięci obrazu wywalonych na śmieci powideł śliwkowych mojej własnej produkcji, którą to w pocie czoła uskuteczniałam nie dalej jak trzy sezony temu. Większość owoców musimy zjadać na bieżąco, jeśli nie chcemy by podzieliły los nieszczęsnych węgierek;) Więc był już kompot jabłkowy z cynamonem i goździkami, była szarlotka, były racuszki i parę placków z owocami. Były też muffinki. Z borówkami i śliwkami:)

babeczki z owocami

1 szklanka mąki pszennej
pół szklanki mąki kasztanowej
3/4 szklanki miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki soli
ok. pół szklanki oleju rzepakowego
ok. 200 g jogurtu naturalnego
2 jajka
owoce (u mnie borówki i śliwki węgierki)

W dużej misce zmieszałam oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia. Dodałam jogurt, jajka, olej, miód. Składniki wymieszałam, aż się połączyły.

Dodałam owoce (ilość po uważaniu, ale nie za dużo, żeby babeczki nie nawilgły zanadto)

Przełożyłam masę do silikonowej foremki muffinkowej i piekłam ok. 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C.

Advertisements

12 responses

  1. Ten stary wieszak z 1-szego foto i foremki „z historią” – ech :). Piękne tło dla mrocznych babeczek :).

    24/08/2012 o 1:23 pm

    • Mroczne babeczki, jak cudownie to brzmi 🙂 Dzięki ogromne!

      24/08/2012 o 1:51 pm

  2. A ja uwielbiam taką moc plonów.
    Tyle,że przetwarzanie ma swoje ciemne strony…
    Owocowe babeczki podałaś w nastrojowym klimacie.

    24/08/2012 o 1:38 pm

  3. Nie ma u Was komu zjadać dzemów i konfitur? Podam adres, chetnię przygarnę kilka słoiczków 🙂

    24/08/2012 o 10:38 pm

  4. Aga

    Ta fotka z dżemikiem to chyba kwintesencja ‚stylu więziennego’…zza blatu powinna wyłazić czarna łapa albo krwiożerczy ciasteczkowy potwór. Niezwykły klimat, mroczne babeczki cudowne. Uwielbiam!

    25/08/2012 o 11:22 am

    • Uwielbiam Twoje komentarze 😀
      I radam, że styl więziennej elegancji się był przyjął! 😉

      28/08/2012 o 12:31 am

  5. Wow, jakie kolory mają w środku. Jestem po obiedzie właśnie, nie pogardziłabym takim deserem 🙂

    25/08/2012 o 4:29 pm

  6. Pyszności, zjadłabym taką babeczkę.

    29/08/2012 o 11:42 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s