zupa cebulowa z tymiankiem

Po deszczowym, burym poranku zaczyna wyzierać słońce, a ja przygotowałam zupę cebulową. Taką do gryzienia, klasyczną. Jakimś cudem wstrzymałam się od blendowania. Dodałam natkę pietruszki, tymianek i co tam jeszcze miałam na stanie. Lubię takie mieszanki tego, co się ma pod ręką. Towarzyszy mi wtedy wrażenie, że ze wszystkiego (lub raczej z niczego) można zrobić ‚coś’. Kiedy dysponuję cebulą, wiem, że głód nam nie zajrzy w oczy. Jest to bodaj główny składnik wszystkiego, co jemy, jak się tak głębiej zastanowić. Kiedyś, jak nie czułam woli by wyjść z domu i zaopatrzyć nas w cokolwiek na obiad, przygotowałam naleśniki (z mąki i wody;)) z farszem z karmelizowanej cebuli. I były wyborne, więc można;) Chwała cebuli!

A dzisiejsza data kojarzy mi się tak mocno z powrotami znad morza. Jako dziecko jeździłam z Rodzicami i Bratem co roku nad Bałtyk, 14. kończył się zwykle nasz turnus. Dawniej połowa sierpnia oznaczała stopniowe znikanie budek z pamiątkami i wyludnianie się naszego nadmorskiego Ostrowa. Teraz jest nieco inaczej, sezon turystyczny jakoś się wydłużył. Ale pamiętam, że wyjątkowo lubiłam widok miasteczka wpadającego w powolny letarg, który trwać miał do hucznego rozpoczęcia następnego sezonu. Znów plaża wypełniała się nostalgią, a zawsze przy tym musiał wiać sztormowy wiatr.

zupa cebulowa z tymiankiem

2 duże cebule
2 (lub więcej;)) ząbki czosnku
500 ml bulionu warzywnego
1 łyżeczka masła
3 łyżki serka mascarpone
grzanki z chleba
sól & czarny pieprz, tymianek, natka pietruszki

Obraną i pokrojoną w piórka cebulę podsmażyłam na niewielkiej ilości masła. Dodałam posiekany czosnek i przyprawy.

Zalałam bulionem i gotowałam, aż smaki się ‚przegryzły’.

Zagęściłam serkiem mascarpone, wmieszawszy go trzepaczką do zupy.

Podałam z chlebowymi grzankami.

Advertisements

8 komentarzy

  1. Aga

    Jak to dobrze, że nie potraktowałaś jej blenderem, taką cebulową uwielbiam! Zdjęcia pachnące obiadem na wsi…piękny klimat – jak zawsze!

    16/08/2012 o 10:58 am

  2. Ja również nie wyobrażam sobie gotowania bez cebuli. Niesamowite warzywo. Wspaniała zupa i klimatyczne zdjęcia 🙂

    17/08/2012 o 12:26 pm

  3. Idealna zupa na deszczowy dzień.
    Zresztą dla mnie na każdy czas idealna.
    Pięknie pokazana.
    No i bez blendera smakuje o niebo lepiej.

    18/08/2012 o 10:25 pm

    • Bardzo dziękuję! I ja, fanka blendera, przyznaję, że kawałki w zupie też mogą być pyszne 🙂

      20/08/2012 o 2:26 pm

  4. Olala

    Zupa z pewnością przepyszna 🙂 Zapraszam do mnie po przepisy na grilla – http://www.zgrilla.pl Pozdrawiam wszystkich kucharzących 😉

    29/08/2012 o 10:09 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s