dni węgrzyna i ck wino

W ubiegły weekend na krakowskim Małym Rynku po raz czwarty odbywały się Dni Węgrzyna i CK Wino. Niezmiennie cieszą mnie takie imprezy i, jak dla mnie, mogłyby trwać cały rok.

Na jarmarcznych straganach można było nacieszyć oczy towarami lub też nabyć wina, sery, kiełbasy i inne przysmaki rodem z terenów Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Była i ceramika, i biżuteria, i wyroby z drewna, a także miody, słodycze i naturalne kosmetyki. Spacer pomiędzy stoiskami umilała kupującym i zwiedzającym muzyka, od folkowej po rockową.

W piątkowy wieczór, kiedy przyszłam na jarmark z mym Bratem Antonim, nie mieliśmy niestety czasu na dokładne zapoznanie się z ofertą wszystkich budek. Był szybki rekonesans i szybkie nacieszenie się atmosferą kolorowych kramów i wieczornego Krakowa.

W sobotę drugie podejście. Tym razem małżeńsko. Przybyliśmy na Mały Rynek po obiedzie (doprawdy, nie wiem co nas z tym obiadem opętało!) i rodzinnym deserze, nie pokosztowaliśmy więc kozich serów i węgierskich kiszonek. Nie zjedliśmy również langosza ani nie napiliśmy się wina. Natomiast na wynos wzięliśmy kiełbasę, kabanosy i zapas tokajia, który z lubością wykorzystuję do szprycera.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s