tykwa

Taką oto tykwę do parzenia i picia yerba mate otrzymaliśmy niedawno od Brata i Bratowej Gregora, którzy przywieźli ją nam prosto z Argentyny:) Naczynie zostało od razu przetestowane i użyte zgodnie z ‚yerba matowym’ przeznaczeniem, jednak z powodu nieposiadania owych listków obecnie na stanie, z powodzeniem i lubością profanuję mą tykwę parząc w niej szałwię i rumianek:)

Reklamy

4 komentarze

  1. Bea

    Przyjaciolka (z Argentyny), a raczej jej maz ;), za kazdym razem przywozi jakas matero i bombille do kolekcji; niektore sa srebrne (bombilla), istne male cudenka! Ja niestety za smakiem mate nie przepadam, ale moze to kwestia przyzwyczajenia…

    Pozdrawiam!

    29/04/2012 o 8:13 am

  2. paulita

    Es un típico mate argentino! qué emoción!!! mirando tu blog encontrar esto! Yo lo tomo cada día en Argentina… es muy amargo, pero sienta bien!

    29/10/2012 o 3:32 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s