lody bakaliowo-ajerkoniakowe

Sezon lodowy uważam za otwarty:) Co tu dużo gadać, bardzo lubię ten przysmak, z tym zastrzeżeniem, że porcja musi być nieduża. Jest to moje pierwsze podejście do lodów sensu stricto po paru naprawdę udanych zeszłorocznych sorbetach (arbuzowym, bananowym i brzoskwiniowym). Szukałam odpowiednio prostego przepisu, na miarę moich możliwości sprzętowych (czyli braku maszynki do lodów). Taki właśnie zaprezentowała Feeria Smaków. Zachęcił mnie na tyle, że postanowiłam spróbować. Od siebie dodałam bakalie w postaci rodzynek, orzechów arachidowych i pistacji, ponieważ lubię, gdy w lodach coś chrupie:)

lody bakaliowo-ajerkoniakowe

100 ml ajerkoniaku
175 ml mleka
4 łyżki cukru pudru
375 ml śmietanki 36%
dodatkowo: rodzynki, tłuczone orzechy
arachidowe i pistacje

Likier wymieszałam z mlekiem. Schłodzoną śmietankę ubiłam na puszystą pianę, pod koniec ubijania dodałam cukier puder. Następnie delikatnie połączyłam śmietankę z likierem oraz mlekiem i równie delikatnie wmieszałam bakalie.

Przelałam masę do pojemnika i wstawiłam do zamrażalnika na 3 godziny. W trakcie mrożenia parokrotnie mieszałam masę, by ją spulchnić i zapobiec powstawaniu bryłek lodu.

Reklamy

10 Komentarzy

  1. też lubię, gdy w lodach coś chrupie. cudnie Ci to wyszło.

    23/04/2012 o 7:56 pm

  2. mopswkuchni

    Dlaczego ja weszłam do Ciebie rano? 😛 Teraz będę musiała kupić lody w ciągu dnia. A może sama zrobię do nich podejście?

    24/04/2012 o 6:48 am

    • Zrób sama 🙂 Ty jesteś masterem w kuchni, więc na pewno Ci wyjdą wyborne 🙂

      24/04/2012 o 8:54 am

      • mopswkuchni

        Jakoś boję się tego tematu, ale w końcu muszę się przekonać, myślałam, że jest potrzebna maszynka do lodów…

        25/04/2012 o 5:58 pm

  3. Cudne te lody, a foty, aż się chce zjeść. Pójdę sobie dziś na lody. Natchnęłaś mnie :))
    Niepokoi mnie tylko to „urządzenie” na drugiej fotce po lewej. Czy służy do urywania paluchów tym co chcą zjeść za dużo lodów ? :))

    24/04/2012 o 12:36 pm

    • Dziękuję bardzo 🙂
      A co do urządzonka, to od dziecka mi wmawiano, że to chwytak do kostek cukru, jednak Twój pomysł na jego zastosowanie wydaje się być stokroć ciekawszy 😀

      24/04/2012 o 12:53 pm

  4. mopswkuchni – ja też się bałam;) Specjalnie wybrałam przepis, w którym maszynka do lodów nie jest konieczna, gdyż jej nie posiadam 😉

    25/04/2012 o 6:41 pm

  5. Piękne zdjęcia!

    04/07/2012 o 1:19 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s