Loštická polévka i pravé olomoucké tvarůžky

Kolejne podejście do zupy serowej, a zważywszy na moje zamiłowanie do serów, pewnie nie ostatnie. W tym przepisie łączy się właśnie moja sympatia do serów z tą wciąż niegasnącą do Ołomuńca. Recepturę wynalazła moja Mama w jednym z kobiecych periodyków, a następnie rychło wycięła, by nie zaginęła w odmętach koszyka na gazety. Dostał się oczywiście mnie, wraz z zapasem serów ołomunieckich:) Niestety nie potrafię przytoczyć źródła, a i przepisu nie trzymałam się wiernie, dlatego też zupę tę należy raczej traktować jako inspirowaną oryginałem.

Tym, którzy nie mieli okazji próbować, należy się informacja, iż serki ołomunieckie (Pravé olomoucké tvarůžky) są wyrobem o niezwykle silnym aromacie, który posiada zapewne tylu zwolenników, co przeciwników. Ja zaliczam się naturalnie do tych pierwszych, jednak jestem w stanie zrozumieć, że zarówno charakterystyczny zapach jak i specyficzna, lekko gumowata konsystencja mogą napotkać opór tych z wrażliwym powonieniem i nad wyraz rozwiniętym zmysłem estetyki. Spróbować mimo wszystko warto, nawet zatkawszy uprzednio nos;)

Dzisiejsza zupa, jak tłumaczyłam się wyżej, jest swego rodzaju wariacją na temat loštickiej polévki. Bazą jest cebula i ziemniaki, a roztopione serki wzbogacają zarówno smak, jak i konsystencję. A kolory jakieś takie jesienne.

loštická polévka z dodatkiem pravych olomouckich tvarůžków

2 duże ziemniaki

2 duże cebule

1 pietruszka

3 (lub więcej;)) ząbki czosnku

250 ml mleka

500 ml lekkiego (serki są słone) bulionu warzywnego
(może być po prostu woda)

125 g serka ołomunieckiego

posiekana natka pietruszki i szczypiorek

1 łyżka oleju rzepakowego (lub masła)

czarny pieprz, kminek

Cebulę pokroiłam w drobną kostkę i podsmażyłam na niewielkiej ilości oleju rzepakowego

Obrane ziemniaki i pietruszkę pokroiłam w kostkę, dodałam do cebuli i zalałam bulionem tak, by przykrył ziemniaki.

Gotowałam warzywa  aż zmiękły. Wtedy dodałam do nich mleko, przeciśnięty przez praskę czosnek, przyprawy i pokrojone na kawałki serki. Gdy serki się rozpuściły i zagęściły zupę posypałam ją natką pietruszki i szczypiorkiem.

Najlepsza z grzankami:)

Reklamy

3 komentarze

  1. wegewegetacja

    ahoj krásná a hrdá kuchařka 🙂

    13/03/2012 o 10:30 am

  2. Łukasz

    zrobiłem coś podobnego 🙂
    młoda czerwona cebula zeszklona na oliwie z młodym czosnkiem, szczypta cukru by się lekko zkarmelizowało. zalałem to bulionem i połową szklanki piwa, dodałem przedmiotowy serek i kawałek topionego gołda. czerstwy chleb (z tradycyjnej piekarni) pokroiłem w dużą kostkę. w dużym garnku wymieszałem kostki chleba z przyprawą typu italia (mieszanka ziół) oraz szczyptą soli. skropiłem to oliwą i lekko poprzypiekałem na małym ogniu (na dużym oliwa zacznie dymić). kompozycja tych grzanek z taką zupką – niezapomniana 🙂

    31/05/2014 o 2:15 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s