sycąca sałatka z różnościami i wspomnienia

Wczoraj po pracy (a że pracuję krótko, to i godzina była dość wczesna, a mianowicie 11.) postanowiłam odwiedzić Dom Rodzinny i przejść się po mieście. Jadąc tramwajem minęłam okolicę, w której mieszkałam w latach 90-tych. Pod wpływem impulsu zerwałam się z miejsca i w ostatniej chwili wysiadłam na najbliższym przystanku. To tak niedaleko od centrum, a nie odwiedzałam tej okolicy od lat. Nie miałam po co. Szłam swoją dawną ulicą poprzez oślepiające promienie słońca i czułam się, jakby nic się nie zmieniło, jakby te 15 lat gdzieś się rozpłynęło. Pojawiło się oczywiście parę dodatkowych sklepów, a na krajobraz znacząco wpływa również niedawno odnowiony gmach opery, ale mimo tego wydawało mi się, że wracam ze szkoły i zaraz skręcę do znajomej bramy. Wejścia do niej teraz strzeże domofon, a i nasze nazwisko tam nie widnieje. Najbardziej jednak uderzył mnie widok ‚naszego’ sklepiku ze wszystkim – tak samo zaparowane szyby i niezmieniony od wtedy szyld ‚otwarte’, nawet nie wyblakł. Właśnie tam całą grupą kupowaliśmy Hubbę Bubbę w hurtowych ilościach, tam Rodzice wysyłali nas po proszek do prania, jeśli akurat się skończył, a my znów, udawaliśmy się całą delegacją w celu jego nabycia. Nie mogłam się pozbyć rosnącej w przełyku guli wzruszenia;) I chociaż mróz niemiłosiernie szczypał mnie w policzki, mimo że coraz ciaśniej związywałam futrzany kaptur, to jednak wydobyłam zgrabiałymi rękami aparat fotograficzny i nie odmówiłam sobie przyjemności uwiecznienia mojej kochanej ulicy młodych lat w tej zimowej aurze, z tymi gołymi gałęziami, skąpanej w słońcu:)

Po takich dzikich emocjach nie dziwne, że człowiek zgłodniał;) Z odsieczą przyszła pyszna i bardzo pożywna, bo naszpikowana niezliczoną ilością dodatków, sałata.

sałata z różnościami

opakowanie miksu sałat

marynowany i grillowany schab pokrojony na kawałki

płaty wędzonego łososia

pomidor pokrojony ‚w ósemki’

ser żółty (wyrazisty) pokrojony w kostkę

serek wiejski wymieszany z 1 (lub więcej;)) ząbkiem czosnku,
pieprzem, solą i ostrą papryką

No cóż, wmieszałam wszystkie składniki i zajadałam:)

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s