krakowski jarmark świąteczny

Niesamowicie uwielbiam nasze kramy! Przemierzam je przynajmniej stokrotnie przez ten miesiąc ich egzystencji na płycie Rynku Głównego. Najchętniej w towarzystwie Rodziny i Przyjaciół, ma się rozumieć:) Nie omieszkam wypić kubeczka Grzańca Galicyjskiego w zimowy wieczór i przegryźć go oscypkiem lub smażoną ziemniaczaną serpentyną. Wielbiciele bardziej kalorycznych przysmaków mogą swobodnie przebierać w golonkach, kiełbasach, szaszłykach, langoszach czy bigosach. Pełno tu również ozdób świątecznych, wyrobów regionalnych, rękodzieła oraz ciepłych czap i rękawic.

 Ten zielono-czerwono-złoty jarmark, to dla mnie prawdziwy symbol Świąt. Nie mogę, a nawet nie chcę, oprzeć się jego urokowi. Zwłaszcza, kiedy zapadnie zmrok (na to teraz nie trzeba długo czekać;)), a Rynek spowity jest mgłą. Gdyby jeszcze sypały się z nieba grube płatki śniegu, to piękniej nie mogłoby już być!

 Dodatkowo co roku na świątecznej scenie lub też pod pomnikiem Mickiewicza występuje z kolędowym repertuarem ludowa kapela Krakusy, w której trębaczem jest mój zacny Rodziciel. Kapela ma też często zaszczyt stać na czele korowodu szopkowego i prowadzić jego przemarsz wokół Rynku:)

 I właśnie dlatego nasz jarmark jest dla mnie tak wyjątkowy:)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s