pierś kaczki z granatem i karmelizowaną cebulą

‚Kaczyna’, to chyba moje ulubione mięso. Ale rzadko je jadam obawiając się spaprania tegoż wybornego mięsa w czasie przygotowania. Nigdy na ten przykład, nie odważyłam się upiec owej ptaszyny w całości. Cóż poradzę, że sama myśl o luzowaniu, faszerowaniu, podlewaniu… sprawia, iż zdjęta strachem i niepewnością odsuwam o kolejne miesiące próbę okiełznania stającej jako żywo przed moimi oczami potwory!?

Sprawa ma się zgoła inaczej jeśli rozchodzi się o pierś kaczuchny! Toż to istna fraszka ją przygotować! Natomiast smak, to bajka, a aromat – poemat! Zwłaszcza gdy pobrzmiewa w nim słodka nuta.

pierś kaczki z granatem i karmelizowaną cebulą

2 piersi kaczki, każda o wadze ok. 150 g

2 cebule

1 granat

1 łyżeczka brązowego cukru

marynata: przyprawa ‚Marynata pikantna’, sól, czarny pieprz, czosnek granulowany,
czerwona słodka papryka, łyżka sosu Worcester, tymianek

Z podanych składników zmieszałam marynatę, obtoczyłam w niej ponacinane na krzyż od ‚tłuszczowej strony’ piersi kaczki. Zostawiłam na godzinę w chłodnym miejscu.

Zamarynowaną kaczkę położyłam na suchej, rozgrzanej patelni tłuszczem do dołu. Smażyłam przez ok. 10 min. na średnim ogniu, by tłuszcz się wytopił. Następnie przełożyłam kaczkę na drugą stronę i smażyłam przez kolejne 7 min., by mięso się ścięło.

Kaczkę przełożyłam do żaroodpornego naczynia i polewając ją co jakiś czas wytapiającym się tłuszczem, piekłam przez 15 min. w piekarniku rozgrzanym do 180-200 st. C. Oczywiście czas pieczenia należy uzależnić od własnych preferencji dotyczących stopnia wypieczenia mięsa. Ja, jako stary profan, przepadam za mięsem spieczonym na podeszwę, a nawet miejscami lekko zwęglonym – dlatego i 20 min. by mi nie przeszkadzało;) 

Cebulę pokroiłam w piórka i podsmażyłam na niewielkiej ilości wytopionego tłuszczu z dodatkiem soli, czarnego pieprzu i brązowego cukru.

Podałam gotową kaczkę posypaną ziarenkami granatu, z karmelizowaną cebulą, kapustą pekińską, octem balsamicznym i sosem Cumberland.

Reklamy

4 Komentarze

  1. Tajemniczy Pan X

    Iście azaliż wyborna to strawa, jednakowoż winna być podlana trunkiem jakowym znamienitym, aby i żołądek i wątroba społu popracować mogły. 😉

    09/11/2011 o 8:04 pm

    • Wspaniałe te słowa płyną miodem piastowskiem na serce! A o trunku również gospodyni nie zapomniała była, aliści spożyty został na pół godziny po pieczystem, co by dać wytchnienia trzewiom. 🙂

      10/11/2011 o 2:18 pm

  2. A co by powiedziała na to pierś z gąski?:) Pasowałaby? Jeśli uważasz, że tak zapraszam do rozpoczętej dziś akcji:) http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/czas-na-gesine

    10/11/2011 o 1:56 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s