pieczone maliny z migdałami

Kupiłam maliny od miłego pana, który sprzedawał je w bardzo pomysłowych pojemnikach – odciętych dolnych częściach butelek PET 🙂 Już jest całkowita jesień i coraz rzadziej widzę malinki, a jak już zobaczyłam, to miałam ochotę przetransformować je w ciepły, jesienny deser.

pieczone maliny z migdałami

pojemnik malin

3 łyżki masła

2 łyżki cukru demerara / miodu

parę kropel esencji waniliowej

2 łyżki płatków kukurydzianych

2 łyżki płatków migdałowych

odrobina cynamonu

2 gałki lodów (u mnie o smaku serka:))

Dwa małe naczynia żaroodporne posmarowałam masłem, skropiłam esencją waniliową i posypałam cynamonem. Włożyłam maliny. Posypałam płatkami kukurydzianymi, płatkami migdałów i cukrem demerara. Na wierzch każdego deseru położyłam po kawałku masła.

Zapiekałam w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. C. przez ok. 10-15 minut. Podawałam z lodami serkowymi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s