sop ketimun – indonezyjska zupa ze świeżych ogórków

Albo raczej wariacja na temat;)

Zarys przepisu pochodzi z bardzo starej broszury ‚Potrawy egzotyczne’ Katarzyny Pospieszyńskiej. Pisząc ‚bardzo stara broszura’, strzeliłam sobie niejako w kolano, gdyż sama jestem równolatką broszury;) W każdym razie, w odróżnieniu ode mnie, broszura jest pożółkła i nieco potargana (taka też w sumie bywam;)), no ale wiadomo, niemłoda;);) Przekazała mi ją niedawno Babcia, która w czasach mojego dzieciństwa, u schyłku PRL-u i szarej rzeczywistości nieraz serwowała nam ‚potrawy egzotyczne z Gospody pod gorącym słońcem’ wykonane według tych przepisów. Teraz ja eksperymentuję i oczywiście nieco modyfikuję.

Na pierwszy ogień poszła zupa ze świeżych ogórków. Już dawno przymierzałam się do wykonania takiej, gdyż zupa z kiszonych nie jest moją faworytką (chociaż za kiszonymi ogórami przepadam, owszem. Zwłaszcza jak Oćce zakiszą lub też Gregor. W jego wersji ogórce smakują bardziej czosnkiem, niźli niemi sememi – a to się chwali:)) Fakt, że może nie jest to najszczęśliwszy moment na świeże ogórki, ale jak alarm minie, to szczerze polecam, bo smak jest dosyć uzależniający i przywodzi na myśl mizerię z dzieciństwa.

Składniki w mojej wersji (dla 4 osób):

– 2 duże zielone świeże ogórki

– 2 białe cebule

– 1 nać selera naciowego (lub kawałek korzenia selerowego – tak stoi w oryginale)

– 2 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– 1 łyżka masła (czosnkowego)

– 500 ml bulionu warzywnego

–  250 ml mleka

– pół pęczka kolendry

– przyprawy: czarny pieprz, sól, prażone płatki cebulowe

Dobrze umyte (!) i obrane ogórki przekroiłam w poprzek i wydrążyłam nasiona. Ogórki, cebulę i seler naciowy pokroiłam w małe kawałki. W garnku rozgrzałam masło, wrzuciłam ogórki, cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyłam wszystko na złoty kolor. Następnie zalałam bulionem i gotowałam do miękkości warzyw, przez około 15 minut. Zblendowałam część warzyw, by zagęścić zupę, dodałam mleko, (można również dodać pokrojoną w kostkę szynkę). Zupę podałam posypaną płatkami cebulowymi i posiekaną kolendrą.

W oryginale zupa została zagęszczona rozbełtanymi jajkami. Ja jednak preferuję blendowanie i mleko:)

Advertisements

6 responses

  1. Tajemniczy Pan X

    Łoł

    02/06/2011 o 7:38 pm

  2. zapowiada się pysznie i chętnie spróbowałabym takiej ogórkowej wariacji 🙂

    03/06/2011 o 9:05 am

  3. Świetna zupka na lato!

    06/06/2011 o 3:26 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s