sos rabarbarowo-cebulowy w stylu chutney i kompot z rabarbaru

Zakupiłam niedawno wreszcie rabarbar:) Wiem, że sezon nań jest w pełni, więc chciałam z tego faktu skorzystać i jakoś ciekawie go przetworzyć. Mój wybór padł na sos rabarbarowy. Miał być co prawda chutney. Czytałam wiele przepisów na ten słynny, nazwijmy to indyjsko-brytyjski przysmak, ale w końcu tak pozmieniałam proporcje, że nie śmiem nazwać mojego sosu chutney’em i dlatego mieni się on po prostu sosem rabarbarowym;) Świetnie nadaje się do mięs i serów, a ja wyjadłam połowę prosto ze słoika, samą;)

Gregor naciskał, a ja nie dałam się prosić i ugotowałam również standardowy, kwaśny rabarbarowy kompot, jaki pamiętam z dzieciństwa:)

Standardowy i staromodny kompot z rabarbaru:

– trzy spore łodygi rabarbaru

– litr wody

– sok i skórka z połowy limonki

– 2 czubate łyżki cukru (trzcinowego)

– szczypta cynamonu

Wodę zagotowałam z cynamonem, sokiem i skórką otartą z limonki. Dodałam rabarbar pokrojony na drobne kawałki. Gotowałam ok. 30 min. Kompot przecedziłam, posłodziłam i schłodziłam:)

Sos rabarbarow0-cebulowy:

– 0,3 kg rabarbaru

–  0,5 kg czerwonej cebuli

– 2 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– 5 łyżek cukru trzcinowego (powinno być więcej, ale ja wolę mniej słodkie przetwory)

– sok z połowy limonki

– 3 łyżki octu balsamicznego

– pół pęczka kolendry

– ok. 3 cm kłącza imbiru

– przyprawy: łyżeczka soli, dużo czarnego pieprzu, płatki chilli, szczypta cynamonu

Rabarbar i cebulę pokroiłam na drobne kawałki. Wrzuciłam do garnka z grubym dnem. Dodałam ocet, sok z limonki, cukier, rozgnieciony czosnek i starty imbir. Dusiłam całość na wolnym ‚ogniu’ (czy też średnio rozgrzanej płycie;)) przez ok. 45 minut. Pod koniec przyprawiłam mój gęsty sos i dorzuciłam poszatkowaną kolendrę. Gorący sos przełożyłam do wygotowanych słoików, szczelnie zakręciłam i postawiłam do góry nogami. Gotowy ‚chutney’ należałoby jeszcze spasteryzować, chyba, że dodaje się w czasie przygotowania więcej cukru i octu, które konserwują sos w naturalny sposób.

Advertisements

3 komentarze

  1. to ja się piszę na ten kompot, bo akurat do obiadu mi pasuje 🙂

    10/05/2011 o 12:57 pm

  2. MaGZA

    Właśnie zrobiłam ten sos, smak cudowy, mega przepis, dodaję do ulubionych, dzięki 🙂

    30/05/2015 o 9:18 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s