cannelloni ze szpinakiem

Pamiętam jak pierwszy raz jadłam cannelloni. To było końcem lat ’80 u ciotki we Wrocławiu. Wtedy to było naprawdę ‚coś’! Wszyscy z ciekawością zaglądaliśmy do środka rulonów, żeby dowiedzieć się, co jest nadzieniem tego niezwykłego makaronu;) Było nim mięso!

A u mnie tym razem wersja jarska, ze szpinakiem i sosem pomidorowym.

Składniki (dla 2 osób):

Sos pomidorowy:

– puszka pomidorów pelati

– jedna biała cebula

– 4 (lub więcej) ząbki czosnku

– łyżeczka oliwy

– przyprawy: sól, czarny pieprz, parę listków bazylii lub łyżeczka suszonej

Na odrobinie oliwy poddusiłam poszatkowaną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodałam pomidory pelati i przyprawy. Gotowałam przez chwilę by smaki się wymieszały, a następnie zblendowałam na głaski sos.

Cannelloni:

– ok. 200 g makaronu cannelloni

– 200 g szpinaku (może być mrożony)

– 3 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

– 50 g sera feta

– 4 (lub więcej;)) ząbki czosnku

– łyżeczka oliwy

– beszamel (łyżka masła, łyżka mąki, gałka muszkatołowa, sól i mleko gotowane razem i często mieszane do uzyskania gładkiego sosu)

– 2 garści startego żółtego sera do posypania

– przyprawy: sól, pieprz, chilli

Makaron lekko podgotowałam (ok. 3 min., bo nie ufam pieczeniu surowego;)). Szpinak (mrożony) poddusiłam na odrobinie oliwy z dodatkiem przeciśniętego przez praskę czosnku, śmietanki, przypraw i pokruszonej fety. Rurki makaronowe nadziałam gotowym farszem i ułożyłam w natłuszczonym żaroodpornym naczyniu warstwami przedzielanymi beszamelem. Wierzch cannelloni polałam sosem pomidorowym i posypałam żółtym serem. Zapiekałam 20 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st. C z termoobiegiem.

Advertisements

4 responses

  1. Wygląda bardzo smakowicie to cannelloni. A wiesz, że ja nigdy tego makaronu jeszcze nie robiłam…aż wstyd 😉
    http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    10/03/2011 o 5:56 pm

    • Uuuu, to faktycznie wstyd;) Jestem pewna, że jak spróbujesz, to na pewno wyjdzie Ci wyśmienite danie:)

      10/03/2011 o 10:57 pm

  2. wykończysz nas tymi zdjęciami 😛

    10/03/2011 o 8:20 pm

    • Hehe, już bez takiego ‚brania pod włos’ 😉
      Dziękuję 🙂

      10/03/2011 o 11:00 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s