grzanki mojej Babci zwane tostami francuskimi

Moja Babcia D. przyrządzała takie grzanki mojemu Tacie i jego rodzeństwu gdy byli dziećmi. Mnie smażył je Tata. Wtedy nie wiedziałam, że są to ‚tosty francuskie’, raczej nazywałam je właśnie ‚grzankami Babci’. Jednak jak zwał, tak zwał, były dla mnie wręcz świąteczną ucztą. Bo jak inaczej nazwać chrupiącą, słodką od cukru pudru i aromatyczną od cynamonu ‚skórkę’ w niezwykłym połączeniu z miękkim, rozpływającym się w ustach wnętrzem? Do dziś czasem kuszę się na taką małą, śniadaniową ucztę:)

Składniki (dla 1 osoby):

– 3-4 kromki czerstwego pszennego pieczywa (tostowego)

– 1 jajko

– ok. 100 ml mleka

– esencja waniliowa

– cukier puder

– cynamon

– 1 łyżeczka niesolonego masła (w wersji zdrowotnej, ale mniej pysznej może być olej rzepakowy;))

Jajko należy rozbełtać z mlekiem i esencją waniliową w głębokim talerzu. Następnie powstałą mieszaniną trzeba dobrze nasączyć pieczywo (przez zamaczanie;)) i smażyć każdą kromkę na rozgrzanym maśle (po ok. 2 min. z każdej strony). Gorące grzanki posypuje się cukrem pudrem i cynamonem.

P.S. A jutro urodziny Gregora:)  Już dziś, w tym oto miejscu składam Mu zaoczne i tradycyjne WSZYSTKIEGO URODZINOWEGO:)

Reklamy

2 komentarze

  1. Tajemniczy Pan X

    Najlepszego dla solenizanta 🙂

    18/01/2011 o 7:07 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s