placuszki kukurydziane z czerwonym pieprzem

Spiekota jest niemożebna… dla mnie jedzenie idzie chwilowo w odstawkę – przyjmuję tylko płyny i arbuzy;) Nawet nie gotowałam dziś obiadu… A poniższe placuszki konsumowaliśmy parę dni temu, jak jeszcze żar nie lał się w takich ilościach z nieba i kiedy jeszcze jedzenie sprawiało przyjemność;)

Składniki (dla 2 osób):

– puszka ziaren kukurydzy (Zea mays var. saccharata)

– jedna poszatkowana cebula

– 4 rozgniecione ząbki czosnku

– posiekana natka pietruszki

– garść utartego sera żółtego (u nas serka ze Stróży:))

– jedno jajko

– parę łyżek mąki

– przyprawy (u nas: rozgniecione ziarna czerwonego pieprzu, sproszkowana trawa cytrynowa, czosnek granulowany, sól ziołowa, ostra papryka, moja czeska przyprawka Ďábelské koření, ‚warzywko’)

Kukurydzę (wraz z częścią zalewy) potraktowałam blenderem a następnie połączyłam z resztą składników, żeby wreszcie, uformowawszy z powstałej masy placuszki, smażyć je na patelni w niewielkiej ilości oleju rzepakowego na złoty, lub lekko przywędzony, gdy się zagapiłam, kolor;)

Do placuszków były hamburgery drobiowe (ze sklepu;)), obficie przyprawione warzywka z rusztu (cebula, marchew, żółta papryka i cukinia, którą od niedawna uwielbiam:)) oraz sałata lodowa z sosem jogurtowym.

Advertisements

2 responses

  1. Chrobotek

    Wygląda to wspaniale, aż ślinka cieknie 🙂

    13/06/2010 o 7:18 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s