łowickie fiolety

Też już ‚zaklepane’;)

P.S. Dziś znów zaliczyłam wypadek w kuchni… Ale tym razem naprawdę bolesny 😦 Mianowicie, przygotowując sobie przepyszną, nieskromnie mówiąc, ‚zupkę chińską’ według mojego autorskiego pomysłu:D , a konkretnie szatkując twardą marchew, wraziłam sobie nóż w sam środek paznokcia (sic!), krew sikała na wszystkie strony… Sama nie wiem jak mi się ta sztuka udała! Całe szczęście, incydent ten ani o jotę nie ostudził mojej chrapki na zupkę:) A mój dzielny Gregor zachował, nomen omen, zimną krew i ocalił mój nieszczęsny palec owijając go szczelnie bandażem!:* Tylko potem, nie wiedzieć czemu, nie kwapił się do pokosztowania zupki;) Cały apetyt diabli wzieni;)

A Wszystkim Dzieciom WSZYSTKIEGO DZIECIODNIOWEGO:)

Reklamy

4 Komentarze

  1. Chrobotek

    Ojejku! trzeba Ci takie rękawice skombinować, z materiału odpornego na krojenie 🙂
    Przypomniałaś mi o makaronie sojowym, dziś sprawdzę!
    Kolczyki prześliczne, łowicka kolekcja rządzi!

    02/06/2010 o 8:15 am

    • Dzięki:)

      Straszna ze mnie ciamarajda;) Co gorsza, nie tylko w kuchni;) Ale przez te wszystkie lata zdążyłam się do tego przyzwyczaić;)

      02/06/2010 o 1:05 pm

  2. rzelynska

    no piękne fiolety !!!!!1 (po tym blogu jestem tak głodna, że najpierw napisałam filety zamiast fiolety :P)

    23/02/2011 o 12:53 am

    • hehe:) dobre:) uwielbiam takie ‚freudowskie’ pomyłki;)

      23/02/2011 o 12:54 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s