grill na „świeżym powietrzu”;)

Cudna dziś była w Krakowie pogoda:) Dlatego urządziliśmy grill. Co prawda w kuchni;), ale zielona „trawka” na naszym balkonie idealnie imitowała łączkę… Nie planowałam fotografować moich wyczynów kulinarnych, ale Mężu stwierdził: „wyglądasz tak słowiańsko, że zrobię ci zdjęcie na balkonie, z patelnią”;) I tak też się stało…

Mój outfit to: ludowa bluzka Vernissage (sh) – – lejbiczek Ann Christine (prezent) – – jeansy Yessica

A szaszłyki składały się z: kiełbasiory (toruńskiej), papryki czerwonej, pieczarek i cebuli. Zapodane zostały z pieczonymi ziemniaczkami z masłem czosnkowym:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s