marinistyczno-nautycznie

Chciałabym jechać znów nad morze. Kocham morze, chociaż, jak już wiadomo, ja z „tekstylnych”;) Nie pływam, nie nurkuję. Tylko rozkoszuję oczy i duszę naszym polskim, zimnym wybrzeżem. Nigdy nie zapomnę jak miałam 12 lat i pierwszy raz pojechałam nad morze. Koniec sierpnia ’96, puste plaże (Juraty… hehe, nie, to nie była Jurata;)) byłam zachwycona i wiem, że to banał, ale ja tam czułam jakąś magię (może to ten jod?;)). Często wracam wspomnieniami do tamtych chwil, ale równie często wracam do kaszubskich, nadmorskich stron. Teraz już nie z Rodzicami, ale z Menem:)

Na to konto dziś „seria marinistyczna”. Bardzo, ale to bardzo lubię takie klimaty, które kojarzą mi się z nadmorskimi portami. „Stateczki” popłynęły już do nowej właścicielki, a „rybki” zostaną na wieki w moich zbiorach, bo to pierwsze kolczyki, które zrobiłam:D  Technika wykonania pozostawia bardzo wiele do  życzenia, ale jestem zbyt sentymentalna żeby ich nie lubić i nie nosić. Na zeszłorocznych trójmiejskich wakacjach dumnie w nich paradowałam;)

Reklamy

4 Komentarze

  1. Gocha

    …jak statki na niebie… oł je ;)

    15/03/2010 o 7:45 pm

  2. rzelynska

    oo przecudne są, bardzo mi się podobają !

    23/02/2011 o 1:03 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s