wsi spokojna wsi wesoła – za Kochanowskim (część I)

Kolejny powrót wyrobów inspirowanych wiejskimi klimatami. Pamiętam, jak tworzyłam je późnym latem, a przez okno widziałam łany zboża, chabry i maki, mimo że było to w środku miasta…

Większość z kolczyków już znalazła nowych właścicieli. Na ten przykład, „wiązanka z niebieską kokardką” (którą omyłkowo zamontowałam do góry nogami;)) zdobiła uszy mojej kochanej kuzynki Oli gdy debiutowała ze swym zespołem Country Land na deskach festiwalowej sceny we Wieliczce:)

P.S. Hołdując „wspaniałemu socjalistycznemu zwyczajowi” – życzę wszystkim Kobietom wszystkiego dniokobietowego:)

P.P.S. Dziś idę do Opery z moim Menem, Rodzicami i Bratem:) Strasznie się na to cieszę:)

ciąg dalszy nastąpi;)

P.P.P.S. A oto smakowity żelkowy bukiet, który dostałam z wiadomej okazji od mojego Brata:)

Advertisements

8 komentarzy

  1. Dzięki 🙂 To moja pierwsza bluzka w tym kolorze i już sporo osób mi powiedziało, że do twarzy mi w niebieskim 🙂

    08/03/2010 o 4:21 pm

  2. Chrobotek

    A wieczorem z tych łanów wyłaniały się Dzieci Kukurydzy 😀 też chciały obadać te cuda 🙂
    a żelkowy bukiet jest przewspaniały!!!!!!!!

    08/03/2010 o 10:20 pm

    • I krwawy księżyc był;) To były czasy, buahaha;)

      08/03/2010 o 10:28 pm

  3. O, te dyniowe są świetne!

    03/08/2010 o 7:04 am

  4. rzelynska

    dostałam podobny bukiecik całkiem niedawno 😉 bardzo pomysłowe.

    23/02/2011 o 1:05 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s